fot. PAP/EPA

Napięta sytuacja w Libii

Sytuacja w Libii staje się coraz trudniejsza. Kraj pogrąża się w anarchii i wojnie domowej. Do tego dochodzą konflikty plemienne. Co najmniej kilkadziesiąt osób zginęło w starciach między plemionami w Bengazi.

Libia to obecnie jeden z najbardziej niebezpiecznych krajów arabskich. Tak zwana arabska wiosna ludów nie przyniosła pokoju i demokracji tylko chaos i cierpienie tysięcy niewinnych osób. W kraju są dwa nieuznające się parlamenty i dwa rządy toczące spór o władzę. W tej sytuacji plemiona Tuareg i Tebu walczą o kontrolę nad wschodnią Libią. Co najmniej kilkadziesiąt osób zginęło w starciach między tymi  plemionami w Bengazi. Sytuację usiłują wykorzystać również skrajne ugrupowania islamistów.

– Ryzyko powstania kalifatu i rządów Państwa Islamskiego w Libii jest ogromne. Wiemy, że będzie się to wiązało z ogromnym cierpieniem chrześcijan, czego już mamy przykłady – powiedział ks. Rafał Cyfka z Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

Niedawno porwano tam trzech chrześcijan – z Ghany, Nigerii i Egiptu. Do dziś nie wiadomo też, co stało się z porwanymi w czerwcu osiemdziesięcioma sześcioma  uchodźcami z Erytrei.

– Najprawdopodobniej większość z nich to byli chrześcijanie, a co najmniej 12 kobiet i rzesza dzieci. Co się z nimi dzieje – nie wiemy – zaznaczył ks. Cyfka.

W kwietniu dżihadyści opublikowali w internecie nagranie przedstawiające egzekucję ok. 30 mężczyzn w Libii. Z filmu wynika, że zabici to etiopscy chrześcijanie. Niestety, świat zachodni ciągle jest bierny wobec ogromu cierpienia chrześcijan na Bliskim wschodzie i w Afryce Północnej.

 

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj