SN rozpatrzy skargę ws. przewlekłości śledztwa smoleńskiego

Sąd Najwyższy zbada dziś skargę ośmiorga bliskich ofiar katastrofy smoleńskiej na przewlekłość śledztwa prowadzonego przez Wojskową Prokuraturę Okręgową w Warszawie.

Jak podał zespół prasowy SN – z uwagi na obszerność materiału zgromadzonego w aktach sprawy oraz znaczną część akt o charakterze tajnym, posiedzenie Izby Wojskowej SN będzie niejawne. Jawne będzie ogłoszenie orzeczenia trójki sędziów.

Poseł Bartosz Kownacki, pełnomocnik części rodzin ofiar katastrofy z 10 kwietnia 2010 roku, zaznacza, że zaskakująca jest opieszałość polskich prokuratorów w tej sprawie.

– Jeśli chodzi o rozstrzyganie poszczególnych np. wniosków dowodowych, przeprowadzania np. sekcji zwłok i innego rodzaju dowodów w tym postępowaniu, które tylko i wyłącznie są zależne od decyzji polskich prokuratorów. Ewentualnie o rozstrzygnięciu takich wniosków, jak udostępnienie akt, w których decyzje zapadają często z wielomiesięcznym opóźnieniem. To są decyzje, które prokuratorzy mogli podejmować niezwłocznie i niezwłocznie komunikować się ze stronami – podkreśla poseł Bartosz Kownacki.

Mec. Piotr Pszczółkowski, który będzie w SN reprezentował autorów skargi, stwierdził, że prokuratura limituje też stronom dostęp do materiałów niejawnych śledztwa. Zdaniem adwokata – na obecnym etapie nie powinno to mieć miejsca.

W 2011 r. Wojskowa Prokuratura Okręgowa postawiła zarzuty niedopełnienia obowiązków służbowych dwóm oficerom, którzy w 2010 r. zajmowali dowódcze stanowiska w 36. specpułku, zapewniającym transport VIP-ów. Chodziło o organizację lotu w zakresie wyznaczenia i przygotowania załogi samolotu. Śledztwo przedłużone jest do 10 października, ale nie będzie to jeszcze jego końcowy termin.

 

 

RIRM/TV Trwam News

drukuj