fot. PAP/EPA

Tragiczna sytuacja chrześcijan w Egipcie

Nie milkną echa po zamachach bombowych na kościoły koptyjskie w Egipcie. W państwie obowiązuje stan wyjątkowy wprowadzony przez prezydenta. Tamtejsze służby zabiły siedmiu członków organizacji terrorystycznej, którzy mieli planować kolejne zamachy.

Walka religijna tzw. Państwa Islamskiego staje się coraz krwawsza. W niedzielę terroryści podłożyli bomby w dwóch koptyjskich kościołach. Prezydent Egiptu Abd al-Fattah as-Sisi zapowiedział wprowadzenie trzymiesięcznego stanu wyjątkowego. Równocześnie ogłosił także powołanie Najwyższej Rady do Walki z Terroryzmem i Ekstremizmem. Wcześniej, w celu wsparcia policji, nakazał skierowanie wojska do ochrony infrastruktury
na terenie całego kraju.

Pierwszy niedzielny wybuch spowodowała bomba umieszczona pod ławką w kościele św. Jerzego w mieście Tanta. Eksplozja miała miejsce podczas liturgii Niedzieli Palmowej.

– To było trochę po dziewiątej rano. Odbywały się modlitwy, wszyscy siedzieli na swoich miejscach, ale ławki nie były jeszcze pełne. Siedziałem z przodu i nagle zrobiło się ciemno.
Ktoś zepchnął mnie z miejsca. Po kilku sekundach wstałem i zobaczyłem wokół ciała
– relacjonował to wydarzenie jeden z wiernych przebywających wówczas na miejscu zamachu.

Kilka godzin później zamachowiec samobójca zdetonował kolejny ładunek wybuchowy, tym razem przed katedrą koptyjską w Aleksandrii.

– Człowiek w brązowej kurtce wszedł do kościoła. Następnie zdetonował materiał wybuchowy, który miał na ciele. Usłyszeliśmy ogromny huk, po czym wszyscy pobiegliśmy do kościoła. Wszędzie była krew – mówił jeden ze świadków.

Dżihadyści swoje działania nazywają „walką z niewiernymi”. Z radykalizmem nie identyfikują się jednak wszyscy muzułmanie.

Oni żyją w ideologii ograniczonej. Jeśli otworzysz swój umysł i przyjrzysz się innym ideologiom, zdasz sobie sprawę, że się mylisz. Religia nigdy nie powiedziała ci, abyś zabijał. Religia mówi, abyś kochał – zaznacza mieszkaniec Aleksandrii.

– Bóg ześle na nich karę. Odpowiedzą za to, co zrobili. Chcą użyć islamu do oderwania nas od siebie. Jesteśmy braćmi i siostrami. Nie ma różnicy między muzułmanami a chrześcijanami. Wszyscy jesteśmy równi – mówi z kolei inna mieszkanka Egiptu.

Tak zwane Państwo Islamskie zagraża cywilom coraz bardziej. W wyniku zamachu zginęły co najmniej czterdzieści trzy osoby. W grudniu, w Kairze, śmierć poniosło prawie trzydzieści osób. Z roku
na rok liczba Koptów zmniejsza się.

Pod koniec kwietnia Egipt ma odwiedzić Ojciec św. Franciszek.

TV Trwam News/RIRM

drukuj