fot. twitter.com

Górnicza „Solidarność” apeluje ws. kopalni Krupiński w Suszcu

Śląsko-dąbrowska „Solidarność” zaapelowała do ministra energii o podjęcie działań służących odstąpieniu od likwidacji przekazanej do Spółki Restrukturyzacji Kopalń (SRK) kopalni Krupiński w Suszcu.

Według związkowców, kopalnię można jeszcze uratować. W ich ocenie zamknięcie tego zakładu byłoby decyzją nieracjonalną zarówno ze względów ekonomicznych, jak i społecznych.

Wśród argumentów za utrzymaniem kopalni związkowcy wymieniają m.in. wielkość złóż węgla koksowego. Przypominają ponadto, że kopalnia Krupiński trafiła do SRK „mimo protestów załogi, związków zawodowych i reprezentantów lokalnej społeczności”.

Kazimierz Grajcarek, przewodniczący sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ „Solidarność” podkreśla w tym kontekście, że ratowanie kopalni Krupiński w Suszcu miałoby sens, gdyby zostały spełnione trzy warunki.

To musiałaby być decyzja absolutnie polityczna. W tej sprawie musiałaby bezpośrednio podjąć decyzję pani premier Beata Szydło. Tylko ona jest władna w tej kwestii podjąć decyzję – to jest jedna rzecz. Jeśli premier podjęłaby decyzję o tym, że kopalnia będzie istnieć, to musiałaby podjąć decyzję również i o tym skąd ta kopalnia będzie finansowana. W kopalni rzeczywiście trzeba trochę pieniędzy dołożyć, żeby ona mogła być finansowana, żeby mogła – jak my to nazywamy – być dozbrojona. Poza tym musiałoby zostać zrobione dojście do węgla koksującego, który tam się znajduje. Trzecia sprawa, to musiałaby być gwarancja, że ten węgiel, który zostanie wydobyty, będzie sprzedany – akcentuje przewodniczący sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ „Solidarność”.

Jastrzębska Spółka Węglowa przekazała kopalnię Krupiński do Spółki Restrukturyzacji Kopalń 31 marca bieżącego roku. Po ponad 33 latach działalności zakład ma być zlikwidowany.

Łączna suma strat kopalni Krupiński w ciągu minionych 10 lat przekroczyła 1 mld zł, a utrzymanie kopalni do 2021 r. kosztowałoby spółkę od 300 do 520 mln zł.

RIRM

drukuj