fot. https://twitter.com/Straz_Graniczna

Nadal rośnie skala nielegalnych prób przekraczania granicy

Polska nie zmieni swojej polityki względem Białorusi. Jest natomiast w stanie udzielić pomocy humanitarnej potrzebującym migrantom – oświadczył Marcin Przydacz, wiceminister spraw zagranicznych. Tymczasem skala nielegalnych prób przekraczania granicy wciąż rośnie.

Od 2 września w przygranicznym pasie z Białorusią obowiązuje stan wyjątkowy. To odpowiedź na hybrydowy atak reżimu Aleksandra Łukaszenki, który za żywe tarcze wziął migrantów z Bliskiego Wschodu.

– Miniona doba to kolejny dzień, kiedy presja migracyjna utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie. Było ponad 500 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy. Zatrzymaliśmy 39 nielegalnych imigrantów, większość to obywatele Iraku – poinformowała ppor. Anna Michalska, rzecznik Straży Granicznej.

Minionej doby pogranicznicy wpadli na trop grupy kilkunastu nielegalnych imigrantów, których odbierał obywatel Holandii. Wśród zatrzymanych była kobieta w ciąży, która zaczęła rodzić. Udzielono jej pomocy. Trafiła do szpitala.

– Jak to zdarzenie mogło się dalej potoczyć, gdybyśmy na czas nie zdążyli namierzyć organizatora przerzutu, można sobie tylko wyobrazić – powiedział ppor. Anna Michalska.

Kobieta jest obywatelką Konga. Przez ostatnie lata mieszkała w Moskwie. Dobrze posługiwała się językiem rosyjskim. Do tej pory tylko 40 proc. osób zatrzymanych po przekroczeniu granicy wystąpiło o ochronę międzynarodową w Polsce. Pozostali chcą się dostać głównie do Niemiec.

Polski rząd ponowił propozycję udzielenia pomocy humanitarnej potrzebującym migrantom, którzy znaleźli się na Białorusi – informował wiceszef Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Marcin Przydacz. [czytaj więcej

– Mogą znaleźć się w sytuacji, w której ich podstawowe potrzeby nie zawsze będą mogły być pilnie zaspokojone. Dlatego Ministerstwo Spraw Zagranicznych, wspólnie z Rządową Agencją Rezerw Strategicznych, podjęło decyzję o tym, żeby udzielić pomocy Republice Białorusi – zaznaczył wiceminister Marcin Przydacz.

Pierwszy konwój humanitarny wyruszył we wtorek po godz. 16.00 – mówił Michał Kuczmierowski, prezes Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych.

– Namioty, łóżka, koce, prześcieradła, różnego rodzaju środki osobiste, ale również środki ochrony związane z COVID-19 – wyliczał Michał Kuczmierowski.

Poprzednie konwoje nie były przepuszczane przez białoruskie władze. Do sytuacji na granicy odniósł się prezydent Andrzej Duda po spotkaniu z prezydentem Austrii. Podkreślił, że Polska ma poczucie odpowiedzialności za niedopuszczenie do kryzysu migracyjnego.

– Jeżeli otworzymy możliwość nielegalnego wkraczania na terytorium Polski (nie poprzez przejścia graniczne, tylko poprzez tzw. zieloną granicę), to będzie znak słabości nie tylko Polski, ale również Unii Europejskiej. Będzie on wykorzystany w sposób bezwzględny przez drugą stronę – zwrócił uwagę prezydent Andrzej Duda.

Prezydenci Polski i Austrii potępili działania reżimu Aleksandra Łukszaenki.

– Zgodziliśmy się, jeżeli chodzi o potępienie postępowania rządu białoruskiego wobec opozycji, ale też, jeżeli chodzi o podejmowaną próbę wykorzystania uchodźców jako narzędzia polityki zagranicznej – powiedział Alexander Van der Bellen, prezydent Austrii.

Tymczasem białoruska propaganda nie ustaje w atakowaniu Polski.

– Jest to działanie wrogie państwa białoruskiego wspartego przez Moskwę przeciwko Polsce, a tak naprawdę przeciwko całej Unii Europejskiej, przy wykorzystaniu miękkich propagandowych chwytów typu dzieci na granicy, umierający migranci – wskazał prof. Mieczysław Ryba, politolog.

Narracje Aleksandra Łukaszenki bezkrytycznie przyjmuje część mediów w Polsce. Komunikaty władzy w Mińsku kolportuje „Gazeta Wyborcza”.

„Kolejna szokująca informacja białoruskiej Straży Granicznej. Syryjczycy mieli być pobici przez polskich pograniczników” – napisała „Gazeta Wyborcza” na Twitterze.

To, że imigranci są instrumentalnie wykorzystywani, potwierdziło m.in. nagranie z granicy. Białoruscy pogranicznicy każą im pozować z dziećmi do zdjęć przy polskich słupach granicznych. [więcej]

– Wynik konfliktu będzie zależał od tego, jaka będzie opinia zwykłych Polaków nt. konfliktu migracyjnego i ewentualnego wpuszczenia fali migracyjnej do Polski – zauważył dr Aleksander Kozicki, politolog.

Za skuteczną ochronę granicy UE podziękował Polsce szef Frontexu, który wizytował teren, gdzie obowiązuje stan wyjątkowy. Sprawa kryzysu była też omawiana w Parlamencie Europejskim.

TV Trwam News

drukuj