Autorstwa Vasyatka1 - Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=48946944

Nielegalni imigranci masowo koczują na mińskim lotnisku

Białoruski serwis informacyjny Nexta opublikować nagranie, z którego wynika, że dziesiątki osób, najpewniej są to cudzoziemcy, koczuje na lotnisku w Mińsku. W mediach społecznościowych pod wideo przekazano informacje o całkowitym zablokowaniu portu lotniczego w stolicy Białorusi.

Zdaniem dziennikarzy większość pasażerów na trasie Dubaj-Mińsk stanowią Irakijczycy, którzy po przybyciu tłoczą się na ławkach i podłodze lotniska.

Wcześniej inny portal przekazał, że na mińskim lotnisku nie mogą już otrzymać wizy obywatele Afganistanu, Egiptu, Iranu, Jemenu, Nigerii, Pakistanu i Syrii.

Według dr. Leszka Pietrzaka, eksperta ds. bezpieczeństwa, jeśli doniesienia się potwierdzą, mogą świadczyć o tym, że białoruski reżim dotarł do szczytowego poziomu w transporcie imigrantów.

– Jeśli tak rzeczywiście jest, to wszystko wskazuje na to, że pułap został już osiągnięty. Prawdopodobnie bardziej oczekują na to, żeby przetransportować ich drogą lotniczą do któregoś kraju docelowego, niż aby przeprowadzać ich przez zieloną granicę z Polską. Na pewno wśród przebywających tam imigrantów rozeszły się informacje, że przejście przez Polskę jest niewykonalne – powiedział dr Leszek Pietrzak.

Niezależne białoruskie portale przekazały też, że od 17 października obywatele m.in. Egiptu, Iranu i Pakistanu będą mogli wjechać na Białoruś bez wizy. Warunkiem jest ważna wiza uprawniająca do wielokrotnego wjazdu do UE bądź strefy Schengen.

Od wiosny na granicy Białorusi z Litwą, Łotwą i Polską odnotowano gwałtowny wzrost liczby prób nielegalnego przekroczenia granic przez migrantów z Bliskiego Wschodu czy Afryki. UE i państwa członkowskie uważają, że jest to efekt celowych działań białoruskiego reżimu w odpowiedzi na sankcje. Mińsk odrzuca oskarżenia.

RIRM

drukuj