fot. pixabay.com

Na Węgry przyleciał pierwszy bocian

Na Węgry przyleciał już pierwszy bocian, Kele, którego ojciec co roku rozpoczynał w kraju falę bocianich przylotów – poinformowały media węgierskie.

Bocian został zauważony we wtorek w miejscowości Voers nad Balatonem w komitacie Somogy. Kilka godzin później widziano go we wsi Vassurany w komitacie Vas.

„Kele odnowił swoim przybyciem starą tradycję” – powiedział zastępca wójta Voers, Dezsoe Farkas.

„Wcześniej przez 14 lat zawsze inny bocian w Voers, Charlie, najszybciej docierał na Węgry. Ten najsłynniejszy ptak kraju po raz ostatni przyszykował sobie gniado w 2011 r., bo w tym roku zginął” – tłumaczył.

Jak podkreślił Dezsoe Farkas, Kele mieszka w tym samym gnieździe, co jego ojciec. Znajduje się ono przy kościele katolickim. Ptak zwykle przylatywał w lutym, a tym razem zjawił się pierwszy.

„To, że po wielu latach przerwy znów do nas przyleciał pierwszy bocian Węgier, wiele dla nas znaczy. Mamy nadzieję, że Kele też będzie wierny wiosce i będzie ona znaczyła dla niego to samo, co dla mieszkańców: dom, gdzie zawsze dobrze jest wrócić” – powiedział zastępca wójta.

Kele według świadków jest w dobrej formie, a jego gniazdo także nie uległo zniszczeniu, będzie więc wymagać tylko drobnych napraw przed sezonem lęgowym.

Bocian jest przedstawiony w centralnym miejscu herbu wsi Voers.

PAP

drukuj