fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk

Minister Zembala nie dotrzymuje porozumienia, które sam podpisał

PiS apeluje do Ministra Zdrowia Mariana Zembali o dotrzymanie porozumienia, które podpisał z protestującymi pielęgniarkami w Wyszkowie. Sporządzony 20 czerwca dokument przewidywał, m.in. podwyżki dla sióstr.

Pielęgniarki podkreślają, że oprócz jednorazowych dopłat do wynagrodzenia nie otrzymały zapowiadanych 700 zł podwyżki. Wszystko przez brak regulacji prawnych ze strony Ministerstwa Zdrowia.

Dziś, na konferencji prasowej w Sejmie, poseł PiS Henryk Kowalczyk w towarzystwie pielęgniarek, wezwał szefa resortu zdrowia do realizacji porozumienia.

Ja apeluje do pana ministra; szpital wyszkowski stoi na krawędzi kolejnego strajku, jeśli pielęgniarki będą nadal tak lekceważone, jak było to do tej pory. Jeżeli więc nie chcemy znów gasić pożaru, to zadbajmy o to, aby w ogóle ten pożar nie wybuchał. Apeluję do ministra zdrowia, aby dopilnował tych porozumień, które sam podpisał – powiedział Henryk Kowalczyk.

Jadwiga Pyt, przewodnicząca Związku Zawodowego Pielęgniarek Anestezjologicznych stwierdziła, że jeśli obiecane pieniądze nie wpłyną na konta pielęgniarek, to rozpoczną protest.

Tak oto w wyszkowskim wydaniu poległo porozumienie, które okazało się zwyczajnym nieporozumieniem. Jest nam przykro. Koleżanki są zdeterminowane i gotowe strajkować. Dlatego przyjechałyśmy tutaj, żeby szukać sprawiedliwości, żeby ktoś nam pomógł, by to porozumienie zostało zrealizowane – zwróciła uwagę Jadwiga Pyt.

Na godzinę 14.00 pielęgniarki zwołały konferencję prasową, na której szczegółowo poinformują o porozumieniu podpisanym z ministrem zdrowia.

RIRM

drukuj