fot. PAP

Minister Rostowski nie podpisał planu finansowego NFZ

Minister finansów Jacek Rostowski nie podpisał do tej pory planu finansowego Narodowego Funduszu Zdrowia na 2014 r. Wcześniej dokument zaopiniowały sejmowe komisje: zdrowia i finansów publicznych, podpisał go także minister zdrowia Bartosz Arłukowicz.

Aby plan finansowy NFZ mógł być realizowany wymagana jest akceptacji szefa resortu finansów. Termin ten minął 14 sierpnia. Wiceminister zdrowia Sławomir Neumann poinformował, że minister Jacek Rostowski nie zgadza się z wysokością dotacji budżetowej na finansowanie świadczeń udzielonych osobom, które nie posiadają samodzielnego ubezpieczenia w NFZ – chodzi m.in. o dzieci.

Na świadczenia dla osób nieposiadających ubezpieczenia w planie przewidziano 950 mln zł.

Nie rozumiem tych wątpliwości ministra; tego typu plan tworzy się na podstawie chociażby wydatków w poprzednich latach i prognozy na przyszły rok – stwierdził poseł Tomasz Latos, przewodniczący Sejmowej Komisji Zdrowia. Poseł dodaje, że to pokazuje nic innego jak tylko naprawdę złą sytuacje finansów publicznych.

– Jeżeli minister Jacek Rostowski chce dyskutować o 50 czy 100 mln złotych, które być może można by zapisać od mniej niż w tym planie NFZ – to znaczy, że kryzys finansów publicznych nie dotyczy tylko tego roku i potrzeby tak wielkiego zwiększenia deficytu. Sytuacja kryzysowa szykuje się nam również w roku przyszłym. Minister finansów każdy milion złotych bardzo niechętnie wyciąga i przekazuje do poszczególnych resortów. To oczywiście pokazuje, że ten rząd, ten minister finansów powinni odejść – mówił poseł Tomasz Latos.

Poseł podkreśla, że nie ucierpią na tym na pewno pacjenci. Polityk, zapowiada, że poruszy ten problem na zaplanowanym na dziś posiedzeniu sejmowej Komisji Zdrowia. Zgodnie z projektem planu w przyszłym roku na finansowanie świadczeń zdrowotnych miało być przeznaczone ponad 63,3 mld złotych.

Tymczasem z pracy ministra finansów Jacka Rostowskiego nie jest zadowolonych niemal połowa Polaków. Z Sondażu Homo Homini dla „RP” wynika, że 46,6 proc. badanych chce dymisji szefa resortu finansów. Jedynie 27,5 proc. uważa, że powinien on zostać.

RIRM

drukuj