Minister chce dyskusji o waloryzacji rent i emerytur

Minister pracy i polityki społecznej chce dyskusji o zasadach waloryzacji rent i emerytur. Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział, że jeszcze w styczniu może odbyć się spotkanie w tej sprawie z pracodawcami i związkami zawodowymi.

Szef resortu powiedział, że nie ma jeszcze żadnego projektu zmiany przepisów i jest to jedynie propozycja do dyskusji. Tegoroczna, marcowa, waloryzacja – jak zapowiedział – na pewno odbędzie się według tej samej zasady, co w 2013 r., czyli inflacja plus 20 proc. wzrostu płac.

Minister zapowiadał wcześniej w mediach, że chciałby, aby emerytury i renty były waloryzowane w różnym stopniu, w zależności od wysokości emerytury.

I chociaż decyzja przewodniczącego „Solidarności” co do spotkania z ministrem Kosiniakiem-Kamyszem jeszcze nie zapadła, to – jak powiedział Jan Klassa, przewodniczący Rady Sekcji Emerytów i Rencistów NSZZ „Solidarność” Regionu Gdańskiego – z panem ministrem nie ma o czym rozmawiać.

– Związek Zawodowy nie będzie rozmawiał z ministrem Kamyszem, ponieważ jakiekolwiek ustalenia z nim są bez znaczenia. To co jest ustalone na spotkaniu, zostaje przez rząd pominięte. Tak jakby tego nie było. Dlatego Komisja Krajowa „Solidarność” podjęła decyzję, że z panem ministrem nie ma po prostu o czym rozmawiać – podkreślił Jan Klassa.

Tymczasem, tegoroczna waloryzacja rent i emerytur dziewięciu milionów Polaków nie napawa optymizmem, bowiem tegoroczne emerytury mogą być niższe nawet o połowę.

Proponowane zmiany dotyczące waloryzacji są wręcz niepoważne. Ograniczanie i zabieranie wypłat emerytom jest nieporozumieniem – akcentuje Jan Klassa.

– Jeżeli emerytura jest uzależniona od składek, to nie można tego robić w ten sposób, żeby wypłata emerytur była uzależniona od „widzi mi się” rządu, tak jak zrobiono w 2012 roku. 20 procentowy dodatek w 2012 roku był nieobecny. Nikt z przedstawicieli rządu się na ten temat się nie zająknął. Dziś mówi się, że damy to najbiedniejszym. Tak, na pewno potrzeba tym najbiedniejszym pomóc. Czy to ma być emerytura czy zasiłek socjalny, czy jakikolwiek inny sposób – proszę bardzo. Zasady naliczania emerytur są ustalone. Emerytura jest uzależniona od dokonanych wpłat przez emeryta. Ile lat pracował, ile sobie naskładał – od tego naliczana jest emerytura. Zabieranie i ograniczanie tych wypłat jest kompletnym nieporozumieniem –  powiedział Jan Klassa.

RIRM

drukuj