fot. PAP/Paweł Supernak

E. Rafalska: wydano 280 tys. decyzji ws. wypłat emerytur

ZUS wydał już 280 tys. decyzji ws. wypłaty emerytur z ustalonym terminem wypłaty i kwotą tego świadczenia – poinformowała szefowa MRPiPS Elżbieta Rafalska. Zwróciła uwagę, że ponad połowa osób, które złożyła wnioski o wypłatę emerytur, nie była aktywna zawodowo.

Minister przedstawiła dane ZUS do 24 listopada.

„Decyzji wypłatowych, ustalających termin i kwotę wypłaty świadczenia, jest 280 946. Na tym etapie jeszcze nie możemy mówić o niedoszacowaniu liczby osób, które skorzystają z uprawnień emerytalnych. Patrząc na te decyzje wypłatowe, trzeba jeszcze raz wrócić do tego, że prawie 53 proc. to były osoby, które nie były aktywne na rynku pracy. Te wszystkie osoby w 100 proc. na pewno skorzystają z tego przejścia (na emeryturę – PAP), bo sobie poprawiają własną sytuację” – powiedziała Elżbieta Rafalska.

Jak podkreśliła, osoby aktywne zawodowo do decyzji o przejściu na emeryturę podchodzą „w sposób wyważony”.

„Wykorzystują możliwość złożenia wniosków jako swoisty tester wysokości emerytury” –  wskazała Elżbieta Rafalska.

Minister rodziny, pracy i polityki społecznej zwróciła uwagę, że ZUS zarejestrował 377 407 wniosków, z tego tylko 40 proc. z tych wniosków, a więc 149 tys. złożyły osoby aktywne zawodowe. Zaznaczyła, że 32 proc. stanowiły osoby pobierające świadczenia wypłacane przez ZUS – m.in. renty i świadczenia przedemerytalne. Dodała, że 12 proc. złożyło wnioski, które nie były zgłoszone do ubezpieczeń społecznych.

„Osoby, które nie pracowały, nie podjęły legalnego zatrudnienia, nie były od nich odprowadzane składki” – oświadczyła szefowa MRPiPS.

Minister zwróciła uwagę, że często zrównuje się liczbę złożonych wniosków z wydanymi decyzjami.

„Czymś innym jest liczba złożonych wniosków i wydanych decyzji. Potem trzeba popatrzeć, ile wniosków wynika z ustawy wiekowej” – powiedziała.

1 października weszła w życie reforma emerytalna, zgodnie z którą kobiety ponownie uzyskały prawo do przejścia na emeryturę od 60 roku życia, a mężczyźni – od 65. Jest to powrót do stanu sprzed uchwalonej w 2012 r. reformy, przewidującej stopniowe podnoszenie wieku emerytalnego do 67 lat bez względu na płeć.

PAP/RIRM

drukuj