fot. PAP/Radek Pietruszka

Min. W. Żurek grozi prezydentowi Trybunałem Stanu

Minister Waldemar Żurek grozi prezydentowi Trybunałem Stanu. Dla Zbigniewa Ziobry ma już przygotowany wniosek o ekstradycję ze Stanów Zjednoczonych. Dla komentatorów to dobra mina do złej gry, bo choć premier póki co zaprzecza, to w sejmowych kuluarach mówi się o możliwej dymisji ministra sprawiedliwości.

Minister sprawiedliwości, Waldemar Żurek, zarzuca prezydentowi łamanie konstytucji i grozi Karolowi Nawrockiemu Trybunałem Stanu.

– Jak on będzie doprowadzał do takiego ostentacyjnego łamania konstytucji, to z czasem, jak odbijemy instytucje, które dbają o praworządność, może zostać postawiony przed Trybunałem Stanu – oznajmił szef resortu sprawiedliwości.

W obronie prezydenta staje opozycja. Poseł Krzysztof Szymański z Konfederacji określa zarzuty formułowane przez ministra Żurka jako absurd.

Nie jest w stanie się pogodzić z tym, że prezydent ma konstytucyjnie przyznane konkretne kompetencje, z których po prostu korzysta. Korzysta o wiele bardziej niż poprzednicy – podkreślił parlamentarzysta.

Konfrontacyjna postawa Waldemara Żurka może brać się z kilku przyczyn. Z rządowych kuluarów dochodzą głosy, że jego dni na stanowisku ministra sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego są policzone. Premier Donald Tusk może być wściekły na niego z powodu powolnych rozliczeń i sytuacji ze Zbigniewem Ziobrą – analizował filozof polityki, Zbigniew Orbik.

– Sprawa ministra Zbigniewa Ziobry, jego ucieczka do Stanów Zjednoczonych, jest porażką pana ministra Żurka, którą pan premier Tusk na pewno odebrał także w jakimś sensie osobiście – zaznaczył ekspert.

Donald Tusk szedł do wyborów w 2023 r. z obietnicą rozliczenia rządów Zjednoczonej Prawic,y w tym działań byłego ministra sprawiedliwości. Po to też była wymiana Adama Bodnara na Waldemara Żurka w lipcu ubiegłego roku. Gdy objął ten urząd, nie stronił od gróźb wobec Zbigniewa Ziobry.

„Naprawdę, gdybyśmy chcieli, to byśmy go w bagażniku przywieźli. Służby na całym świecie robią takie rzeczy” – mówił minister sprawiedliwości w rozmowie z portalem Onet.

Poseł Dariusz Wieczorek z Lewicy przyznał, że wyborcy oczekiwali od rządu skuteczności.

– Pewnie też z tego powodu są zastrzeżenia naszych wyborców, którzy mówią: „Mieliście ich rozliczyć, a to jeszcze nie jest zrobione” – powiedział polityk.

Premier zaprzecza, jakoby miało dojść do dymisji ministra Waldemara Żurka. Sam minister nie obawia się utraty stanowiska i ogłasza, że wniosek o ekstradycję posła Zbigniewa Ziobry jest już gotowy, choć nie został jeszcze wysłany do USA.

Ten wniosek nie będzie wysłany do momentu, kiedy my nie zdecydujemy, czy narażamy się na zwrot – oznajmił minister sprawiedliwości.

Amerykański sąd może odesłać wniosek o ekstradycję Zbigniewa Ziobry, bo wciąż nie ma prawomocnego orzeczenia polskiego sądu o jego tymczasowym areszcie. Zbigniew Ziobro jest wolnym człowiekiem – podkreślił poseł Michał Woś z PiS.

– Nawet prokuratorzy Żurka potwierdzają, mówią, że nie jest poszukiwany międzynarodowo, nie jest ścigany międzynarodowo, nie ma wobec niego wydanego żadnego prawomocnego orzeczenia w tej sprawie, żeby mógł być zatrzymany czy aresztowany – zwrócił uwagę polityk.

Wyjazd Zbigniewa Ziobry wywołał dyplomatyczne napięcie na linii Warszawa-Waszyngton. Rząd Donalda Tuska oczekuje wyjaśnień, w jaki sposób były minister sprawiedliwości wjechał na terytorium Stanów Zjednoczonych.

TV Trwam News

drukuj