Prokuratura będzie ścigać prezydenta ws. sędziów-elektów TK?
Prokuratura zamierza ścigać prezydenta? Sędziowie-elekci Trybunału Konstytucyjnego skarżą się, że nie są dopuszczani do orzekania, a prokuratura wszczyna śledztwo. Sędziowie wskazani przez koalicję rządową wciąż nie złożyli ślubowania przed prezydentem, a to warunek do powołania na sędziego Trybunału Konstytucyjnego.
Czworo sędziów-elektów, którzy nie złożyli ślubowania wobec prezydenta, tylko w obecności notariusza, przychodzi regularnie do Trybunału Konstytucyjnego.
– Nie zostaliśmy nadal dopuszczeni do gabinetów, więc siedzieliśmy na korytarzu – mówił Krystian Markiewicz, sędzia-elekt TK.
Prezes Trybunału, Bogdan Święczkowski, nie dopuszcza ich do urzędu, ponieważ nie dokończyli procedury wyboru. Najpierw muszą spełnić warunki – podkreślał w programie „Polski punkt widzenia” na antenie Radia Maryja.
– Kiedy złożą ślubowanie – tak jak mówi o tym ustawa – wobec Pana Prezydenta i otrzymam potwierdzenie tego faktu od Prezydenta lub będę uczestniczył w takim ślubowaniu – zaznaczył Bogdan Święczkowski.
Dwójka, która złożyła ślubowanie wobec prezydenta, zawiadomiła prokuraturę ws. swoich czworga kolegów. Ich zdaniem wymiarowi sprawiedliwości ma być wyrządzana szkoda. Minister sprawiedliwości-Prokurator Generalny, Waldemar Żurek, zapowiedział, że śledczy zbadają, czy prezydent Karol Nawrocki był namawiany do odmowy przyjęcia ślubowania sędziów TK. Jednocześnie Waldemar Żurek grozi urzędnikom Trybunału za wykonywanie poleceń prezesa Bogdana Święczkowskiego.
– Pracownicy Trybunału – ci, którzy nie są z politycznego klucza, będą mieli świadomość, jakie konsekwencje prawne na nich spadną w sytuacji, gdy będą wspierać kogoś, kto łamie prawo i wykonywać jego polecenia – oznajmił szef resortu sprawiedliwości.
Śledztwo zostało oficjalnie wszczęte. Zdaniem radcy prawnego, Piotra Żyłko, nie ma mowy o złamaniu prawa.
– Ktoś, kto by ich dopuścił do wykonywania tych czynności, czy do objęcia tych mandatów, popełniłby przestępstwo – zwrócił uwagę prawnik.
Rzecznik prezydenta, dr Rafał Leśkiewicz, przekazał, że w Pałacu nie ma obaw o działania prokuratury i zachęcił ministra Waldemara Żurka do przeczytania książki o sędziach i prokuratorach, którzy wspierali władze PRL-u.
– Czytając życiorysy tych osób i to, co oni robili po roku 1945, można w nich znaleźć wiele analogii dotyczących tego, co robią obecnie rządzący – zaznaczył rzecznik głowy państwa.
Prokuratury Waldemara Żurka nie boi się też Bogdan Święczkowski.
– Ja się nie obawiam, dlatego że nie dopuściłem się żadnego przekroczenia prawa, nie dopuściłem się żadnego czynu zabronionego, żadnego przestępstwa, więc czego mam się obawiać? – zwrócił uwagę prezes TK.
Koalicja rządowa liczy, że prokuratura zmusi Bogdana Święczkowskiego do działania na rzecz władzy.
– Jeżeli nie ma refleksji u samego Święczkowskiego, to pomoże mu w tym prokuratura – stwierdził senator Grzegorz Schetyna z Koalicji Obywatelskiej.
Z kolei opozycja ostrzega ministra sprawiedliwości przed konsekwencjami.
– Po ministrze Żurku można się wszystkiego spodziewać. Spodziewam się również, że jak wreszcie przestanie być ministrem, odpowie za to wszystko, co robi – mówiła poseł Agnieszka Wojciechowska van Heukelom z Prawa i Sprawiedliwości.
Władza cały czas lekceważy orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego. Wyrok z zeszłego tygodnia, który uznał za niekonstytucyjną ustawę o Krajowej Radzie Sądownictwa nie został opublikowany. Procedura wyboru nowego składu Rady, mimo orzeczenia, które powinno ją zatrzymać, jest realizowana. Sędziowie zakończyli tzw. prawybory, których nie przewidują przepisy. Największe poparcie zdobyli sędziowie namaszczeni przez „Iustitię” i „Themis”, jednak sędziowie powołani po 2017 r. zbojkotowali tę procedurę.
TV Trwam News



