Min. A. Andruszkiewicz: Skoro prezydent wyciąga publicznie rękę do tego fatalnego rządu, to wypadałoby, żeby rząd ją przyjął i rozmawiał o dobrych sprawach. Jeśli tego nie zrobi, to oznacza, że nie zasługuje na to, by rządzić Polską
Prezydent Karol Nawrocki od samego początku mówił bardzo jasno, że jego dłoń jest wyciągnięta w kierunku rządu. Polacy oczekują od nas współpracy dotyczącej bezpieczeństwa czy polityki międzynarodowej. Jeśli będzie tak, iż ręka zostanie odrzucona, a premier Donald Tusk, czego się spodziewamy, będzie się starał dążyć do konfliktu z naszym ośrodkiem, to musi mieć świadomość tego, że my w kwestii zabezpieczenia polskich interesów nie cofniemy się ani o centymetr. Karol Nawrocki mówił jasno, że chce być prezydentem wszystkich Polaków, bez względu na to czy na niego głosowali, czy nie, chce być prezydentem polskich spraw. Tutaj wydaje się, że skoro prezydent wyciąga publicznie rękę do tego fatalnego rządu, to wypadałoby, żeby rząd ją przyjął i rozmawiał o dobrych sprawach. Jeśli tego nie zrobi, to oznacza, że nie zasługuje na to, by rządzić Polską – mówił Adam Andruszkiewicz, wiceszef Kancelarii Prezydenta RP, w programie „Polski punkt widzenia” emitowanym w TV Trwam.
W czwartek prezydent Karol Nawrocki powołał kierownictwo swojej kancelarii. Wśród najbliższych współpracowników znaleźli się m.in. posłowie Prawa i Sprawiedliwości czy urzędnicy związani z Instytutem Pamięci Narodowej. Szefem Kancelarii Prezydenta RP został Zbigniew Bogucki, a jego zastępcą Adam Andruszkiewicz. Wiceszef Kancelarii Prezydenta RP podkreślił, że jest to dla niego niezwykły zaszczyt.
– Zostałem wiceszefem Kancelarii Prezydenta RP, co jest dla mnie niezwykłym zaszczytem. To są oczywiście wielkie role organizacyjne, administracyjne, ale także legislacyjne. Kancelaria Prezydenta RP będzie w naszym państwie niezwykle otwarta, będzie dynamiczna, ale także będzie ośrodkiem, który będzie dotrzymywał słowa danego w kampanii wyborczej. Przede mną także rola komunikacji w mediach społecznościowych na linii prezydent-Polacy. Chcemy, aby Karol Nawrocki był najsprawniej skomunikowanym politykiem w Polsce – zaznaczył Adam Andruszkiewicz.
Szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego został prof. Sławomir Cenckiewicz. Nominacja ta odbiła się głośnym echem wśród rządzących. Wiceszef MON, Cezary Tomczyk, mówił, że na czele BBN stanął człowiek, który ma zarzuty w sprawie ujawnienia tajemnic państwowych. Słowa te to tylko polityczna zagrywka, która nie ma nic wspólnego z faktami i troską o bezpieczeństwo państwa. W rzeczywistości prof. Sławomir Cenckiewicz to wybitny polski historyk i patriota, który walczy o prawdę.
– Cezary Tomczyk mógłby nosić teczkę prof. Sławomira Cenckiewicza. Prof. Sławomir Cenckiewicz jest wybitnym polskim patriotą, który od lat walczy o prawdę. Jest wybitnym historykiem, który wbrew niektórym prądom mówił otwarcie o pewnych kwestiach. Dzisiaj Cezary Tomczyk, który reprezentuje linię Donalda Tuska w Polsce, będzie oceniał prof. Sławomira Cenckiewicza, niech się nawet nie ośmiesza. Na koniec warto, aby pamiętał o pewnej sprawie, dzisiaj interes Polski wymaga od nas kooperacji i współpracy w zakresie bezpieczeństwa obywateli, gwarancji bezpieczeństwa naszych granic czy rozwoju Wojska Polskiego. Jego obowiązkiem jest to, by współpracować z szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego, na którego czele stoi dziś prof. Sławomir Cenckiewicz – stwierdził wiceszef Kancelarii Prezydenta RP.
Prezydent Karol Nawrocki w swoim orędziu po zaprzysiężeniu był krytyczny wobec rządu, ale wyciągnął rękę w jego stronę. Niemniej jednak podkreślił, że nie będzie podpisywał się pod polityką szkodliwą dla Polski i Polaków.
– Prezydent Karol Nawrocki od samego początku mówił bardzo jasno, że jego dłoń jest wyciągnięta w kierunku rządu. Polacy oczekują od nas współpracy dotyczącej bezpieczeństwa czy polityki międzynarodowej. Jeśli będzie tak, iż ręka zostanie odrzucona, a premier Donald Tusk, czego się spodziewamy, będzie się starał dążyć do konfliktu z naszym ośrodkiem, to musi mieć świadomość tego, że my w kwestii zabezpieczenia polskich interesów nie cofniemy się ani o centymetr. Karol Nawrocki mówił jasno, że chce być prezydentem wszystkich Polaków, bez względu na to czy na niego głosowali, czy nie, chce być prezydentem polskich spraw. Tutaj wydaje się, że skoro prezydent wyciąga publicznie rękę do tego fatalnego rządu, to wypadałoby, żeby rząd ją przyjął i rozmawiał o dobrych sprawach. Jeśli tego nie zrobi, to oznacza, że nie zasługuje na to, by rządzić Polską – akcentował Adam Andruszkiewicz.
W czwartek prezydent Karol Nawrocki udał się do Kalisza, gdzie ogłosił pierwszy projekt ustawy. Dotyczy on budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego w pierwotnej wersji.
– Mam wrażenie, że Centralny Port Komunikacyjny stał się synonimem nowego pokolenia Polaków niezależnie od wieku. Starsze pokolenie pod rządami Prawa i Sprawiedliwości stało się znacznie bardziej aspiracyjne. Nie chcemy żyć w kraju, który u kolan Komisji Europejskiej o coś prosi, żeby z jaśniepańskiego stołu nam skapnęło. Chcemy być podmiotem na arenie międzynarodowej. Polityka Unii Europejskiej spowodowała w ostatnich latach, że mimo tego, iż centrum geograficzne Europy znajduje się w Polsce, to centrum gospodarcze zostało przesunięte do Niemiec, m.in. do Frankfurtu. Projekt CPK, o którym mówił prezydent, ma spowodować, iż centrum gospodarcze Europy także będzie przesuwane w kierunku Polski. Chodzi o to, by Polacy mogli godnie poruszać się po świecie oraz żeby do nas spływał biznes – wskazał gość programu „Polski punkt widzenia”.
radiomaryja.pl



