fot. wikipedia

Min. Środowiska dąży do porozumienia ws. Puszczy Białowieskiej oraz prawa łowieckiego

Ministerstwo Środowiska szuka kompromisu w sprawach Puszczy Białowieskiej i nowelizacji prawa łowieckiego. Wczoraj Henryk Kowalczyk przebywał w Białowieży, gdzie spotkał się z przedstawicielami mieszkańców. Dziś rozmawiał z myśliwymi, którzy protestowali przed siedzibą resortu.

Puszcza Białowieska i nowe prawo łowieckie – to wyzwania, przed jakimi stanął nowy szef resortu środowiska. Wczoraj w Białowieży przekonywał lokalną społeczność do wypracowania kompromisu tak, by polskich spraw nie rozstrzygali za nas inni. Sprawa Puszczy Białowieskiej trafiła do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości.

– Mogę z czystym sumieniem, patrząc prosto w oczy zarówno komisarzowi, jak i rzecznikowi Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, powiedzieć: tak, wszystkie zalecenia wynikające z postanowienia realizujemy – podkreśla minister środowiska Henryk Kowalczyk.

Wczorajsze spotkanie z mieszkańcami rozpoczyna cykl konsultacji ze wszystkimi środowiskami zaangażowanymi w sprawę Puszczy Białowieskiej. Długofalowy plan ma nakreślić powołany przez ministra zespół ekspertów.

– We współpracy ze środowiskiem ekologów, ale też środowiskiem leśników. Nie może być to patrzenie jednostronne. To musi być patrzenie wielostronne, które będzie też uwzględniało potrzeby i warunki mieszkańców – wskazuje Henryk Kowalczyk.

Taki dialog budzi jednak niepokój wielu środowisk, tym bardziej, że pod uwagę mają być brane argumenty pseudoekologów.

– Dlaczego głos pseudoekologów bierze się pod uwagę bardziej niż głos leśników czy miejscowej ludności? – zastanawia się Marcelina Puchalska z Ekologicznego Forum Młodzieży.

Podobne wątpliwości ma kapelan Lasów Państwowych ks. Tomasz Duszkiewicz.

– Mi się bardzo nie podoba, że słucha się pseudoekologów, którzy nie mają pojęcia o przyrodzie. Nie wiem w ogóle, na czym to polega. Ja uważam, że trzeba słuchać specjalistów – zaznacza ks. Tomasz Duszkiewicz.

Minister odpowiada i przekonuje, że w debacie o przyszłości Puszczy Białowieskiej swój udział ma i będzie miała także lokalna społeczność.

– Przy konstruowaniu planu na przyszłość, planu ochrony puszczy, będą uwzględnione również interesy mieszkańców – akcentuje minister Henryk Kowalczyk.

Podobny przebieg miała debata nad przyszłością prawa łowieckiego.

– Pewnie wszystkie środowiska są niezadowolone z propozycji, które wyszły, ale na tym polega m.in. kompromis, że nie wszystko wszystkim musi się podobać – mówi Henryk Kowalczyk.

Tutaj resort środowiska uwzględnił część propozycji zgłoszonych przez organizacje ekologiczne. Zarekomendowane poprawki mówią o zwiększeniu minimalnej odległości polowania od zabudowań mieszkalnych. Pseudoekolodzy domagali się 500 m, resort wybrał odległość 150 m.

Debata nad przyszłością polskiego łowiectwa wciąż się toczy. Polski Związek Łowiecki nie chce, by w kompetencjach ministra leżało powoływanie Łowczego Krajowego czy zatwierdzanie statutu Związku. Takie poprawki wcześniej rekomendował resort środowiska. Henryk Kowalczyk spotkał się z protestującymi. Dyskusja będzie kontynuowana w poniedziałek w Sejmie.

TV Trwam News/RIRM

drukuj