Min. R. Leśkiewicz: Polacy nie zapłacą za polski SAFE zero procent
Prezydent Karol Nawrocki jest odpowiedzialny i nie ulega presji nakładanej przez rząd w sprawie pożyczki SAFE. Premierowi Donaldowi Tuskowi zależy, by załatać dziurę budżetową środkami pochodzącymi z unijnego programu i zadłużyć Polaków do roku 2070. Z kolei „Polski SAFE zero procent” gwarantuje nam, że Polacy nie będą obciążeni żadnymi odsetkami za kredyt unijny – podkreślał minister Rafał Leśkiewicz, rzecznik Prezydenta RP.
Minister wyjaśnił w RMF FM, że z jednej strony mamy unijny SAFE, czyli pożyczkę oprocentowaną na około 3 proc., do której należy doliczyć koszty operacyjne; w dodatku na dużym ryzyku kursowym i z mechanizmem warunkowości.
Z drugiej strony – kontynuował – mamy rozwiązanie, które „pozwoli wykorzystać rezerwy Narodowego Banku Polskiego, bez ich uszczuplania, do sfinansowania polskiej armii i nie będzie to kosztowało Polski nic”.
– To jest propozycja Prezydenta i Prezesa Narodowego Banku Polskiego skierowana do rządu, która jest alternatywą dla unijnego SAFE. Rząd powinien się nad tym bardzo głęboko zastanowić – podkreślił.
Prezydencki rzecznik zauważył, że premier Donald Tusk mówi o pożyczce, której celem jest zasypanie deficytu budżetowego.
– Jeżeli spojrzymy na budżet na rok 2026, to mówimy o 918 mld zł wydatków i 647 mld zł przychodu. Mamy więc ponad 271 mld deficytu – wyliczał, dodając, że za chwilę rozpocznie się rok wyborczy, stąd presja nakładana przez rząd na Prezydenta, by podpisał ustawę o SAFE.
– Prezydent jest odpowiedzialny i nie ulega presji nakładanej przez rząd w tej sprawie. Premierowi Tuskowi zależy, by załatać dziurę budżetową środkami pochodzącymi z unijnego programu i zadłużyć Polaków do roku 2070 – akcentował minister.
– Prezydent składa bardzo konkretną kontrpropozycję: nie uszczuplimy rezerw złota ani rezerw walutowych, natomiast w oparciu o te rezerwy, w procesie inwestycyjnym, który się o nie opiera, będziemy mogli sfinansować polską armię – wyjaśnił, wskazując, że tylko w ostatnich trzydziestu miesiącach zysk inwestycyjny z rezerw wyniósł ponad 180 mld zł, więc są środki, które można wykorzystać na polskie bezpieczeństwo.
– Mamy bardzo dobre rozwiązanie dla Rzeczpospolitej, pozwalające nie zadłużać się i nie zwiększać też państwowego długu publicznego, który wynosi w tej chwili bilion osiemset pięćdziesiąt miliardów złotych – dodał Rafał Leśkiewicz.
Minister zwrócił również uwagę na ograniczone możliwości polskiego przemysłu zbrojeniowego.
– Z unijnego SAFE przez trzy i pół roku powinniśmy wydać prawie 44 mld euro, a nikt nie bada naszych zdolności produkcyjnych. Ten proces musi być rozłożony nieco dłużej w latach a środki nie powinny być później spłacane w formie odsetek od kredytu. Polski SAFE gwarantuje nam, że Polacy nie będą obciążeni żadnymi odsetkami za kredyt unijny – podkreślił.
Pytany o deklarację Donalda Tuska, który w piątek mówił, że ma dobrą wolę i jest gotowy do pracy nad prezydenckim projektem już teraz, minister odpowiedział, że jest to konstrukt retoryczny i każdy może ocenić tę „dobrą wolę” po wielu działaniach pana premiera wobec pana Prezydenta; po fali hejtu i manipulacji kierowanej pod adresem głowy państwa.
– Rozmawiajmy merytorycznie. Dobra wola tu nie wystarczy, najważniejszy jest interes narodowy, interes państwa i kwestia portfeli Polaków – zaznaczył.
Przekazał, że przedstawiciele pana Prezydenta, w tym ministrowie Biura Bezpieczeństwa Narodowego, uczestniczyli w pracach parlamentarnych, spotykali się z przedstawicielami rządu. Skoro część zgłaszanych poprawek nie została uwzględniona, to – wyjaśnił – równolegle toczyły się prace nad propozycją „Polski SAFE zero procent”.
Wyjaśnił, że już w czwartek minister Zbigniew Bogucki nawiązał roboczy kontakt z Kancelarią Premiera, by ustalić termin spotkania w Pałacu Prezydenckim. Ustalono, że taka rozmowa, z udziałem Prezydenta RP, premiera, szefa MON i prezesa NBP, odbędzie się w najbliższy wtorek o godz. 15.00.
Prezydent Karol Nawrocki ma czas do 20 marca, by podjąć decyzję w sprawie rządowej ustawy.
prezydent.pl



