fot. PAP/Wojciech Pacewicz

MEN: ostatni dzień egzaminów gimnazjalnych – bez zakłóceń. Strajk ZNP wciąż trwa

Ostatni dzień egzaminów gimnazjalnych zakończył się bez zakłóceń – poinformowało Ministerstwo Edukacji Narodowej. Natomiast wciąż zagrożone są matury. Związek Nauczycielstwa Polskiego kontynuuje strajk. Wystąpił także do premiera Mateusza Morawieckiego o natychmiastowe podjęcie rozmów z udziałem mediatora zewnętrznego.

W ponad 7 tys. szkół wszystkie egzaminy gimnazjalne przebiegły bez zakłóceń. Uczniowie napisali trzeci już egzamin – tym razem z języka obcego nowożytnego. Minister Anna Zalewska podziękowała wolontariuszom, dyrektorom i kuratorom za przeprowadzenie egzaminów pomimo trwającego strajku nauczycieli.

– Odbieramy setki telefonów od rodziców, więc najpierw dla tych, którzy nadzorowali egzaminy i nadzorują – wielkie podziękowania od rodziców za to, że byliście przy dzieciach, że jesteście przy dzieciach mówiła minister Anna Zalewska.

Uczniowie na egzaminie mieli do wyboru jeden z sześciu języków obcych – wskazał dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej Marcin Smolik.

– Do egzaminu z języka angielskiego przystąpiło ponad 311 tys. uczniów; język niemiecki – 31,5 tys.; język rosyjski – 7,6 tys.; język francuski – 700 osób; język hiszpański 550; język włoski – 100 uczniów. Wszystkie te egzaminy przebiegły zgodnie z planem – zapewnił Marcin Smolik.

Tymczasem forma strajku nauczycieli staje się coraz ostrzejsza. ZNP odrzucił rządowe propozycje rozmów i piętnastoprocentowej podwyżki dla nauczycieli. Zapowiedział kontynuację protestu.

– Prezydium Zarządu Głównego ZNP postanowiło: kontynuować strajk prowadzony w ramach pozwu zbiorowego, który został zainicjowany uchwałą Zarządu Głównego z 10 stycznia 2019 w sprawie sporu zbiorowego oraz wystąpić do Prezesa Rady Ministrów z wnioskiem o natychmiastowe podjęcie rozmów z ZNP z udziałem mediatora zewnętrznego – poinformował prezes ZNP Sławomir Broniarz.

Wicepremier Beata Szydło podkreśliła, że rząd PiS konsekwentnie realizuje zmianę programu gospodarczego. Jednak niczego nie można zmienić od razu.

– Wiemy, Szanowni Państwo i zdajemy sobie z tego sprawę, że jest wiele grup zawodowych w Polsce, które powinny lepiej zarabiać i będą lepiej zarabiały, ale nie możemy tego wszystkiego zrobić na raz, potrzebny jest czas i konsekwentnie ten plan będziemy realizowali przez kolejne lata – zaznaczyła Beata Szydło.

Działania rządu PiS nie rozumie z kolei prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz.

– Musimy przywrócić normalność w szkole i mam nadzieję, że ci, którzy o tym w Polsce decydują, to zrozumieją. Ja po prostu nie rozumiem tryumfu, który odtrąbuje rząd PiS – stwierdziła Aleksandra Dulkiewicz.

Tymczasem protest w szkołach trwa i staje się coraz bardziej propagandowy. W internecie pojawia się coraz więcej videopublikacji, na których nauczyciele śpiewają mało wyszukane piosenki, między innymi o tym, że krowy i świnie już dostały pieniądze, a nauczyciele ciągle mało dostają. Słowo „krowa” pojawia się na ustach niemal każdego strajkującego nauczyciela.

– Chodzi o zapowiedź PiS dotyczącą dopłat dla niektórych rolników z funduszy unijnych na trzodę chlewną i bydło. Pomysł źle zinterpretowały środowiska nauczycielskie – podkreślił poseł PiS Jan Mosiński.

– Śmieją się z prostych, ciężko pracujących rolników. Rolnik, który obserwuje to wszystko, też jest zniesmaczony tym, że nauczyciele, pan Broniarz, ZNP chce skonfliktować polską wieś z nauczycielami – ocenił Jan Mosiński.

ZNP idzie jeszcze dalej i zapowiada, że matury mogą być zagrożone.

– Tam, gdzie rady pedagogiczne podejmą takie uchwały o nieklasyfikowaniu, siłą rzeczy nie będzie klasyfikacji uczniów w tym czasie wyjaśnił Sławomir Broniarz.

Jednocześnie prezes ZNP zaznacza, że nie chce zaszkodzić uczniom. Jednak czy blokowanie matur nie jest szkodą wyrządzaną właśnie uczniom?

– Minister Anna Zalewska zaznaczyła, że nie może być takiej sytuacji, aby brak rad klasyfikacyjnych uniemożliwił uczniom przystąpienie do matur. Dyrektor ma obowiązek przeprowadzenia ich, a nauczyciele uczestniczenia w nich – dodała minister.

Szkoły w tej chwili przygotowują się do rad pedagogicznych, część szkół już oceny wystawiła i mam nadzieję, że wszystko odbędzie się bez jakichkolwiek zakłóceń – powiedziała Anna Zalewska.

Na sejmowych korytarzach coraz częściej mówi się o upolitycznieniu strajku.

– Robi zamieszanie w Polsce i to jest najbardziej przykre. Problem z polskim szkolnictwem jest ogromy od lat. Pan Broniarz jest już 20 lat szefem związku i nie chce rozmawiać o reformie szkolnictwa zwrócił uwagę poseł Kukiz’15 Jarosław Sachajko.

Chce natomiast rozmawiać o jednej kwocie podwyżek dla nauczycieli. To 1 tys. zł.

– Ten postulat był celowy i zapewne powstał w gabinecie Grzegorza Schetyny wspólnie z panem Broniarzem, który wielokrotnie uczestniczył w spotkaniach politycznych, w różnego rodzaju konwencjach wskazał poseł Jan Mosiński.

Tymczasem w poniedziałek rozpoczynają się egzaminy ósmoklasisty. Czy przebiegną one w spokoju jak gimnazjalne?

TV Trwam News/RIRM

drukuj