fot. https://pl.freepik.com/darmowe-zdjecie/nauczyciel-uczy-z-cyfrowego-tabletu_13132939.htm#fromView=search&page=1&position=8&uuid=1efb643c-2c7f-4337-b3df-db7d16927b2d&query=uczniowie+klasa

Mec. M. Puzio: Ocena funkcjonalna ucznia, oparta na wystandaryzowanych kwestionariuszach, może przerodzić się w instytucjonalny nadzór rodziców

Ocenę funkcjonalną można określić jako pewne narzędzie diagnostyczne, które z założenia ma ustalić, jakie są mocne i słabe strony ucznia; jakie ma on trudności, jakie zdolności, co można zmienić w jego środowisku, aby wspomóc proces uczenia się. Są rodzice, którzy obawiają się nadmiernej inwigilacji, toteż opublikowaliśmy wzór oświadczenia rodzicielskiego w sprawie sprzeciwu stosowania oceny funkcjonalnej wobec danego ucznia. Są poważne obawy, że ocena funkcjonalna ucznia, oparta na wystandaryzowanych kwestionariuszach, może przerodzić się w instytucjonalny nadzór rodziców – tłumaczył Marek Puzio, mecenas, radca prawny, starszy analityk Instytutu na Rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris, w piątkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

Instytut Ordo Iuris przygotował wzór oświadczenia rodzicielskiego w sprawie sprzeciwu wobec stosowania systemu oceny funkcjonalnej ucznia. Zdaniem Instytutu wdrażany przez Ministerstwo Edukacji Narodowej system oceny funkcjonalnej „zakłada pozyskiwanie wrażliwych danych o życiu domowym ucznia, relacjach rodzinnych oraz sytuacji emocjonalnej”. Jego stosowanie – jak podkreśliło Ordo Iuris – godzi w konstytucyjną zasadę pierwszeństwa rodziców w wychowaniu dzieci oraz ochrony życia rodzinnego i prywatnego. Wzór oświadczenia jest dostępny [tutaj].

– Ocenę funkcjonalną można określić jako pewne narzędzie diagnostyczne, które z założenia ma ustalić, jakie są mocne i słabe strony ucznia; jakie ma on trudności, jakie zdolności, co można zmienić w jego środowisku, aby wspomóc proces uczenia się. Tutaj pojawia się wątpliwość, co można zmienić w jego środowisku, ponieważ ocena funkcjonalna, aby dokonać kompleksowej oceny funkcjonowania ucznia, ingeruje również dość głęboko w życie prywatne, w życie domowe i rodzinne ucznia. To już nie dotyczy zatem tylko ucznia, ale także jego rodziców, środowiska, w którym na co dzień przebywa. (…) Są rodzice, którzy obawiają się nadmiernej inwigilacji, toteż opublikowaliśmy wzór oświadczenia rodzicielskiego w sprawie sprzeciwu stosowania oceny funkcjonalnej wobec danego ucznia – poinformował Marek Puzio.

Gość audycji dodał, że na ten moment nie zostały uchwalone przepisy ustawy czy rozporządzenia, które obligowałyby szkoły do poddawania każdego ucznia tego rodzaju ocenie. Wspomniał jednak o tym, iż Ministerstwo Edukacji Narodowej uruchomiło platformę wsparcie.gov.pl, która zawiera narzędzia dotyczące oceny funkcjonalnej.

– Dane poufne, wrażliwe są pozyskiwane z wykorzystaniem narzędzi publikowanych w systemie informatycznym, którego administratorem jest minister edukacji. Pojawia się zatem obawa, że te dane będą wychodziły poza mury szkoły, bo dzisiaj na potrzeby orzeczeń, na potrzeby kształcenia specjalnego tego rodzaju informacje również są pobierane od rodziców. (…) Mówi się o rozporządzeniu, które dotyczy oceny funkcjonalnej. To jest na chwilę obecną jeszcze projekt rozporządzenia dotyczącego opinii wydawanych przez zespoły orzekające w publicznych poradniach psychologiczno-pedagogicznych. Ono ma zastąpić obecnie obowiązujące rozporządzenie. (…) Jeśli rodzic będzie chciał uzyskać wobec dziecka orzeczenie, na przykład o potrzeby kształcenia specjalnego, jednocześnie jego dziecko będzie poddane tego rodzaju ocenie. (…) Jeżeli rodzic złoży takie oświadczenie, to uczeń nie powinien być poddawany systemowi oceny funkcjonalnej. Niektórzy rodzice obawiają się, że wprowadzenie systemu może ograniczyć ich autonomię wychowawczą – wyjaśniał mecenas.

W oświadczeniu rodzic przede wszystkim wyraża sprzeciw wobec „diagnozowania, oceniania, monitorowania oraz profilowania mojego dziecka w oparciu o tzw. ocenę funkcjonalną ucznia, w szczególności przy użyciu wystandaryzowanych narzędzi, kwestionariuszy, klasyfikacji, w tym klasyfikacji ICF, oraz systemów informatycznych służących gromadzeniu i przetwarzaniu danych”.

– Już tutaj widzimy biurokratyzację. Nie tyle traktowanie ucznia w sposób indywidualny, ale masowy, na podstawie wystandaryzowanych narzędzi. Jednocześnie w oświadczeniu podkreśla się, że to rodzice są pierwszymi i podstawowymi wychowawcami swoich dzieci. To do nich należy decyzja o formach diagnozowania dziecka w zakresie dopuszczalnej ingerencji instytucjonalnej oraz celu i sposobie przetwarzania danych osobowych dziecka. Szkoła powinna mieć charakter pomocniczy i wspierający w poszanowaniu zasady proporcjonalności. (…) W przedostatnim akapicie rodzic zaznacza wyraźnie, że zależy mu na rzeczowej i ludzkiej współpracy ze szkołą, opartej na bezpośredniej rozmowie, dialogu, wzajemnym zaufaniu w zakresie rozpoznawania potrzeb dziecka. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości i potrzeby omówienia sytuacji dziecka, rodzic prosi o bezpośredni kontakt, a nie poddawania dziecka systemowej obserwacji, systemowemu monitorowaniu według specjalnego kwestionariusza. (…) Są poważne obawy, że ocena funkcjonalna ucznia, oparta na wystandaryzowanych kwestionariuszach, może przerodzić się w instytucjonalny nadzór rodziców – tłumaczył starszy analityk Instytutu na Rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris.

Całą rozmowę z mec. Markiem Puzio można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj