fot. pixabay

Dr Ł. Bernaciński: „Biała Księga Zielonego Ładu” to przede wszystkim prześledzenie wszystkich dokumentów, które się przyczyniły do wdrożenia tego programu

Nasza publikacja „Biała Księga Zielonego Ładu” to przede wszystkim prześledzenie wszystkich dokumentów, które się przyczyniły do wdrożenia tego programu. Nasze badania zaczęliśmy w 2016 r. od porozumienia paryskiego, które było ideowym przełomem i przyczynkiem do budowy Zielonego Ładu na poziomie europejskim. Natomiast prace ideowe trwały już od kilkudziesięciu lat – mówił w piątkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja dr Łukasz Bernaciński, członek zarządu Fundacji Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris.

Fundacja Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris przygotowała drugą – rozszerzoną – wersję raportu [„Biała Księga Zielonego Ładu”].

– Nasza publikacja „Biała Księga Zielonego Ładu” to przede wszystkim prześledzenie wszystkich dokumentów, które się przyczyniły do wdrożenia tego programu. Nasze badania zaczęliśmy w 2016 r. od porozumienia paryskiego, które było ideowym przełomem i przyczynkiem do budowy Zielonego Ładu na poziomie europejskim. Natomiast prace – powiedzmy – ideowe trwały już od kilkudziesięciu lat. W naszej publikacji pokazujemy też polskich polityków, którzy podpisywali się pod konkretnymi dokumentami, jakie przygotowywały wejście tego niekorzystnego stanu rzeczy w życie. Widzimy, że mniej więcej do roku 2021 Polska była wielkim zwolennikiem wprowadzania tych regulacji, natomiast kiedy pod koniec 2021 r. doszło już do opublikowania szczegółów, to był to moment przełomowy, kiedy Polska zaczęła głosować przeciwko mnóstwu tych dokumentów. Nie mieliśmy prawa weta, a byliśmy osamotnieni tak, że niewiele mogliśmy zrobić, natomiast wyrażaliśmy kierunek przeciwny – mówił dr Łukasz Bernaciński.

Zielony Ład zakłada przede wszystkim radykalną transformację energetyczną. Konwencjonalne źródła energii mają być zastąpione odnawialnymi.

– Niewątpliwie Polska potrzebuje transformacji energetycznej. W wielu obszarach potrzebujemy reform, także w obszarze stabilnej, czystej energii, którą tak naprawdę na odpowiednim poziomie gwarantuje tylko budowa elektrowni atomowych. Pewne odnawialne źródła energii mogą być jakimś niewielkim dodatkiem w miksie energetycznym, jednak ani nie pozwolą nam na pokrycie zapotrzebowania na energię, ani nie zapewnią stabilności tej energii. Zwróćmy także uwagę, że producentem chociażby turbin wiatrowych bardzo często są firmy niemieckie. Kiedy Niemcy opierali swoją gospodarkę, swój pomysł na przewagę konkurencyjną w Europie na tanich źródłach energii – przede wszystkim na gazie – (…) wówczas mieliśmy falę wymiany starych kotłów, starych pieców na kotły gazowe. Także do Polski dotarł ten trend. To gaz miał być czystym i tanim źródłem energii. Kiedy eskalacja wojny na Ukrainie sprawiła, że na Rosję zaczęto nakładać sankcje, gaz przestał płynąć do Niemiec. Niemcy nie mogły już być hubem rozdysponowywania gazu na skalę europejską i zarabiania na tym. Wówczas okazało się, że piece gazowe nie są już wcale ekologiczne. Teraz ekologiczne są pompy ciepła, pelet, którego producentem w znacznej mierze także są firmy niemieckie. Widzimy więc, że mieszają się tutaj nie tylko kwestie godne aprobaty, takie jak zapewnienie źródeł energii stabilnej i taniej, ale także kwestie gospodarcze, kwestie pewnej walki konkurencyjnej między państwami i chęć zdominowania w tym obszarze rynku przez Niemców – wyjaśnił członek zarządu Fundacji Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris.

Zielony Ład wprowadza także kolejne odmiany systemu ETS. Podatkowi od emisji gazów cieplarnianych mają podlegać m.in. samochody osobowe oraz lotnictwo. System ETS winduje ceny, ograniczając mocno konkurencyjność gospodarek europejskich m.in. wobec Chin.

– Unia Europejska jest mimo wszystko obszarem bardzo zróżnicowanym pod względem stopnia rozwoju gospodarek czy wykorzystania zasobów naturalnych i to, co mogłoby sprzyjać państwom Europy Zachodniej, niekoniecznie jest dobre, wartościowe dla państw rozwijających się, państw Europy Środkowo-Wschodniej. (…) W obszarze polityki energetycznej te podziały bardzo mocno widać. Trzeba powiedzieć, że nowy system ETS, tzw. ETS2, drastycznie zwiększy koszty życia, głównie przez to, że będzie obejmował także transport. Są analizy, jakie także my przytaczamy w naszych raportach, które wieszczą podniesienie cen paliwa po wejściu tego systemu ETS2 do ośmiu złotych za litr z obecnych około sześciu złotych, czyli w zasadzie o jedną trzecią. Proszę sobie wyobrazić, jak to wpłynie na polskie firmy transportowe, które mają największą w Europie flotę samochodową, jak to wpłynie na koszty życia, po prostu na towary sprzedawane w sklepach, które właśnie trzeba – głównie za pomocą tego transportu samochodowego – po kraju czy Europie rozwieźć. Dlatego podejmując nasze wyliczenia, biorąc w obronę polskie rodziny przed wzrostem tych kosztów, pokazaliśmy, że za dziesięć lat, w roku 2035, przeciętna polska rodzina tylko ze względu na wzrost kosztów życia spowodowanych transformacją energetyczną, głównie tym systemem ETS2, będzie wydawać rocznie 25 tysięcy złotych więcej na swoje utrzymanie – zwrócił uwagę gość „Aktualności dnia”.

Dodatkowo akty prawne wchodzące w skład Zielonego Ładu – jak zauważyli analitycy Ordo Iuris – tworzą system prawnych zobowiązań o charakterze kaskadowym, przez co niespełnienie jednego z wymogów skutkuje utratą dostępu do środków unijnych.

Całość rozmowy z dr. Łukaszem Bernacińskim jest dostępna [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj