fot. cbsp.policja.pl

Mazowieckie: policjanci CBŚP zlikwidowali nielegalną drukarnię dokumentów

Policjanci Centralnego Biura Śledczego Policji pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Warszawie zlikwidowali nielegalną drukarnię dokumentów. Do sprawy zatrzymano 10 podejrzanych oraz jedną osobę doprowadzono z aresztu śledczego. Podejrzani usłyszeli łącznie 186 zarzutów fałszowania dokumentów.

Jak przekazała rzecznik CBŚP nadkom. Iwona Jurkiewicz, funkcjonariusze CBŚP z Kielc prowadzą śledztwo dotyczące działalności zorganizowanej grupy przestępczej trudniącej się podrabianiem dokumentów.

„Z ustaleń śledztwa wynika, że członkowie grupy mogli podrobić niemal każdy dokument, m.in. dowody osobiste, rejestracyjne, prawa jazdy, karty pobytu cudzoziemców, a nawet papiery wartościowe w postaci weksli” – powiedziała policjantka.

Wskazała, że do zatrzymań doszło na terenie województwa mazowieckiego.

„Podczas akcji zatrzymano 10 osób, a jedną doprowadzono z aresztu śledczego” – podała.

„Przeszukano także 16 obiektów, w których znaleziono i zabezpieczono różnego rodzaju podrobione dokumenty. W Warszawie policjanci zlikwidowali nielegalną drukarnię, zabezpieczając przy tym profesjonalne urządzenia służące do drukowania podrobionych dokumentów, matryce, pieczęcie oraz sfałszowane dowody osobiste, prawa jazdy, dowody rejestracyjne, paszporty, dyplomy ukończenia szkół wyższych, papiery wartościowe w postaci weksli czy dokumenty w języku niemieckim stwierdzające tożsamość osoby” – wyliczyła nadkom. Iwona Jurkiewicz.

Podejrzani zostali doprowadzeni do Prokuratury Okręgowej w Warszawie, gdzie usłyszeli zarzuty.

„Siedmiu podejrzanych usłyszało zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Wszyscy zaś łącznie 186 zarzutów fałszowania dokumentów oraz posługiwania się podrobionymi dokumentami” – przekazała rzecznik Prokuratury Krajowej Ewa Bialik.

Prokurator dodała, że siedmiu podejrzanych na wniosek prokuratora zostało tymczasowo aresztowanych przez sąd.

„Wobec pozostałych prokurator zastosował nieizolacyjne środki zapobiegawcze” – powiedziała.

Za zarzucane zatrzymanym czyny grozi do 5 lat więzienia.

PAP/TV Trwam News

drukuj