fot. PAP/Leszek Szymański

Marcin Horała przedstawił w Sejmie założenia raportu końcowego komisji śledczej ds. VAT

Przewodniczący sejmowej komisji śledczej ds. VAT Marcin Horała przedstawił w Sejmie założenia raportu końcowego z prac tego gremium.

Główny wniosek dotyczy braku mechanizmów, jakie rząd PO-PSL powinien wprowadzić w celu uszczelnienia systemu podatkowego. Chodzi między innymi o Jednolity Plik Kontrolny i odwrócony VAT na złom, stal i elektronikę.

Marcin Horała wskazał, że wiedza na temat wyłudzeń była powszechna, jednak nie spotkała się z kontrreakcją rządzących. Polityk dodał, że wzrost luki VAT był uzależniony od tego, kto sprawował władzę w Polsce.

– Ta luka na początku badanego okresu, w 2007 roku, była jedną z najniższych w Europie. Według szacunków wynosiła ok. 8 proc. W kilka lat osiągnęła poziom 25-27 proc., a więc jeden z rekordowych w Europie. Było kilka państw, w których luka była na wyższym lub na podobnym poziomie. Ale to były państwa, w których wynikało to ze strukturalnych, wieloletnich przyczyn i niezbyt się to zmieniało. Polska jest fenomenem. Kalendarz wyłudzeń wprost nakładał się na kalendarz tego, kto był u władzy – powiedział.

Komisja śledcza ds. VAT została powołana na początku lipca 2018 roku. Bada prawidłowość działań rządów PO-PSL związanych z zapewnieniem dochodów z VAT i akcyzy oraz ewentualne zaniedbania w tym zakresie. Komisja wzięła pod lupę okres od  grudnia 2007 r. do listopada 2015 r. W tym czasie z budżetu państwa wypłynęło ponad 200 mld zł.

RIRM

drukuj