M. Wild o CPK: Postępowania projektów budowlanych i postępowania zakupowe, które teraz ruszają, są bardzo mocno opóźnione. Innymi słowy powinniśmy przyśpieszyć
Postępowania projektów budowlanych i postępowania zakupowe, które teraz ruszają, są bardzo mocno opóźnione. Innymi słowy powinniśmy przyśpieszyć. Niestety to się nie dzieje, nie są wydawane także decyzje środowiskowe. W harmonogramie, który był przyjęty jako bazowy, już od marca powinniśmy mieć decyzję lokalizacyjną, na podstawie której całość gruntów objętych Centralnym Portem Komunikacyjnym powinna przejść na spółkę. Teraz mówi się, że decyzja ta zostanie wydana pod koniec roku, ale to czas pokaże czy tak będzie. Samo opóźnienie to już około dziewięć miesięcy, natomiast to opóźnienie generuje przeszło roczne przesunięcie projektu w związku z tym, że tracimy cały sezon budowlany. Pewne prace, które mogłyby zacząć się na początku przyszłego roku, rozpoczną się rok później – mówił Mikołaj Wild, były prezes Centralnego Portu Komunikacyjnego, prezes Stowarzyszenia „Tak dla CPK”, w programie „Polski punkt widzenia” emitowanym w TV Trwam.
Centralny Port Komunikacyjny to projekt zapoczątkowany przez rząd Zjednoczonej Prawicy. Po objęciu władzy koalicja rządząca nie chciała kontynuować tego projektu i miał on trafić do kosza. Finalnie projekt jest jednak kontynuowany, ale posiada już spore opóźnienie.
– Nastąpił spektakularny zwrot, jeżeli chodzi o narrację wokół projektu. Nie mówi się już, że projekt powinien trafić do kosza. Powinniśmy się cieszyć, iż na poziomie deklaracji projekt będzie realizowany. Niestety za tymi deklaracjami nie idą konkretne działania, które zmierzają do nadrobienia czasu, który został stracony przez ostatnie siedem miesięcy. To bardzo niepokoi i tutaj potrzebne są zdecydowane działania zmierzające do przyśpieszenia projektu – powiedział Mikołaj Wild.
Szacuje się, że opóźnienie prac związanych z Centralnym Portem Komunikacyjnym wynosi już około dziewięć miesięcy. To przesuwa ukończenie projektu o rok, ponieważ prace, które miały rozpocząć się w tym roku, rozpoczną się dopiero za rok.
– Postępowania projektów budowlanych i postępowania zakupowe, które teraz ruszają, są bardzo mocno opóźnione. Innymi słowy powinniśmy przyśpieszyć. Niestety to się nie dzieje, nie są wydawane także decyzje środowiskowe. W harmonogramie, który był przyjęty jako bazowy, już od marca powinniśmy mieć decyzję lokalizacyjną, na podstawie której całość gruntów objętych Centralnym Portem Komunikacyjnym powinna przejść na spółkę. Teraz mówi się, że decyzja ta zostanie wydana pod koniec roku, ale to czas pokaże czy tak będzie. Samo opóźnienie to już około dziewięć miesięcy, natomiast to opóźnienie generuje przeszło roczne przesunięcie projektu w związku z tym, że tracimy cały sezon budowlany. Pewne prace, które mogłyby zacząć się na początku przyszłego roku, rozpoczną się rok później – oznajmił były prezes Centralnego Portu Komunikacyjnego.
Mikołaj Wild zauważył, że pewne deklaracje związane z projektem powinny być ponownie przeanalizowane.
– Kolejne rzeczy, które dzieją się wokół projektu, to są deklaracje, że pewne fundamentalne rzeczy powinny być w nim jeszcze raz przeanalizowane przed przejściem do etapu realizacyjnego. Jedną z takich rzeczy jest kwestia prędkości, po których powinniśmy jeździć na nowych liniach kolejowych, w tym w węzłowym elemencie nowego systemu komunikacyjnego opartym na CPK. Chodzi tutaj o dworzec kolejowy zintegrowany z lotniskiem. Pojawiają się pomysły, żeby pociągi przejeżdżały bez zatrzymania przez ten dworzec. Jest to ciekawa koncepcja, ale w rzeczywistości generuje ona opóźnienia – wskazał gość programu „Polski punkt widzenia”.
Stowarzyszenie „Tak dla CPK” jest organizatorem zbiórki podpisów. Wszystkie szczegółowe informacje na temat zbierania podpisów można znaleźć na stronie https://takdlacpk.org/.
– Stowarzyszenie „Tak dla CPK” forsuje projekt ustawy pod tym samym tytułem. Ustawa jest testem wiarygodności dla rządzących. Jest to projekt obywatelski, zbieramy podpisy w całej Polsce. Zapraszamy Państwa do włączenia się w akcję zbierania podpisów. Jesteśmy organizacją, która nie jest związana z żadnym ugrupowaniem politycznym, więc bazujemy tylko na obywatelach, którzy chcą włączyć się w tę akcję. Projekt ogranicza rządzącym możliwości zmian w tym, co będzie realizowane. Określa on, że do 2030 roku prace budowlane na terenie inwestycji powinny zostać ukończone. Jest to bardzo istotne zastrzeżenie, ponieważ obecnie prace toczą się wolno. Kolejne rozstrzygnięcie, które jest zawarte w tej ustawie, zobowiązuje rząd do przeznaczania określonych środków finansowych na ten projekt. Innym rozstrzygnięciem, także fundamentalnym, jest obowiązek dążenia wszystkich organów państwa do zrealizowania celów projektu – akcentował prezes stowarzyszenia „Tak dla CPK”.
Centralny Port Komunikacyjny zakłada wprowadzenie kolei szybkich prędkości. W tym przypadku prędkość zostałaby podwyższona do około 300 km/h, niestety ucierpiałyby na tym takie miejscowości, jak m.in. Kalisz czy Sieradz. Wprowadzając szybką prędkość, pociągi musiałyby zatrzymywać się znacznie rzadziej.
– Podwyższenie prędkości oznacza, że koleje jadące po nowo wybudowanych torach będą musiały mieć mniej przystanków, bo inaczej podwyższenie prędkości nie ma sensu. Innymi słowy, jeżeli podwyższamy prędkość do 300 km/h, to miasta, które miały być włączone w system, wypadają z tego systemu (…). Kalisz jest tylko symbolem. Mamy podobne problemy z Sieradzem, a także z miejscowościami, które są położone na trasie i włączane w system, a niestety nie będą jego beneficjentami, jeżeli kolej przyśpieszy do 300-350 kilometrów na godzinę – wyjaśnił Mikołaj Wild.
radiomaryja.pl



