M. Romanowski: Mamy do czynienia z wykorzystywaniem prokuratury do prześladowania opozycji oraz do tego, żeby umarzać sprawy ludzi, którzy są kolegami Donalda Tuska bądź należą do obozu „uśmiechniętej Polski”
Proponowane rozwiązania są tylko po to, żeby dokonać personalnej czystki przy okazji rzekomej reformy (…). Wraca stare, wracają ludzie sprzed ośmiu, dziesięciu lat (…). To są ludzie, którzy będą realizować wszystkie polityczne polecenia. To jest istota sprawy. Mamy do czynienia z wykorzystywaniem prokuratury do prześladowania opozycji oraz do tego, żeby umarzać sprawy ludzi, którzy są kolegami Donalda Tuska bądź należą do obozu „uśmiechniętej Polski” – powiedział Marcin Romanowski, poseł Suwerennej Polski, były wiceminister sprawiedliwości, w audycji „Aktualności dnia” na antenie radia Maryja.
Rząd Donalda Tuska dąży do reformy prokuratury, tak aby zalegalizować dotychczasowe wątpliwe prawnie działania Adama Bodnara. Jak informuje „Nasz Dziennik”, projekt wzbudza wiele kontrowersji już na etapie opiniowania. Marcin Romanowski zauważył, że rzeczywistość, którą mamy od 13 grudnia, jest trudna opisywania nawet przez prawników.
– Brakuje często określeń na wydarzenia, które pozornie dzieją się w rzeczywistości prawnej, a tak naprawdę są bezprawne. Nie przez przypadek często mówimy, że to, co się dzieje wokół nas, jest budowaniem państwa bezprawia – podkreślił poseł Suwerennej Polski.
Dodał, że szczególnie w prokuraturze, która ma specyficzny, ale i ważny charakter, mamy teraz do czynienia z wyjątkowo bezprawnymi działaniami.
– Można przewrotnie powiedzieć, że ekipa Donalda Tuska, Adama Bodnara czy „rzeźnika” praw obywatelskich (bo tak się go określa) jest ostatnią, która powinna zajmować się reformowaniem prokuratury. Tak jak wprowadzili bałagan w mediach publicznych (…), tak teraz chcą to zrobić pod pozorem idei projektu rozdzielania funkcji ministra sprawiedliwości od funkcji Prokuratora Generalnego – zaznaczył polityk.
Były wiceminister sprawiedliwości zwrócił uwagę, że działania, z którymi mamy do czynienia w prokuraturze, absolutnie nie mają wśród swoich rzeczywistych przyczyn pewnej naprawy systemowej. Mają – jak ocenił – personalny charakter, żeby Prokurator Krajowy czy podający się za Prokuratora Krajowego był zaufanym Donalda Tuska i Adama Bodnara. Wszystko po to – jak zaznaczył – żeby umarzać określone sprawy, a niektóre wszczynać na zasadzie prześladowań politycznych opozycji.
– Proponowane rozwiązania są tylko po to, żeby dokonać personalnej czystki przy okazji rzekomej reformy (…). Wraca stare, wracają ludzie sprzed ośmiu, dziesięciu lat (…). To są ludzie, którzy będą realizować wszystkie polityczne polecenia. To jest istota sprawy. Mamy do czynienia z wykorzystywaniem prokuratury do prześladowania opozycji oraz do tego, żeby umarzać sprawy ludzi, którzy są kolegami Donalda Tuska czy należą do obozu „uśmiechniętej Polski” – zwrócił uwagę Marcin Romanowski.
Gość „Aktualności dnia” odniósł się również do sprawy Romana Giertycha, który jest podejrzany o działania na szkodę spółki deweloperskiej Polnord. Adwokat miał być zamieszany w przywłaszczenie ponad 72 milionów złotych, a także w pranie brudnych pieniędzy w kwocie 5 milionów złotych. [czytaj więcej]
Poseł Suwerennej Polski wskazał, że sprawa Romana Giertycha jest bulwersująca. Polityk zaznaczył, iż od bardzo długiego czasu mieliśmy do czynienia z sytuacją, w której osoba, która jest podejrzana o bardzo poważne przestępstwa natury finansowej, gospodarczej, o udział na zorganizowanej grupie przestępczej i wyprowadzenie ponad 90 milionów złotych ze spółki akcyjnej (…), chodzi na wolności i nie jest tymczasowo aresztowana, mimo że nie stawiła się na ponad 20 terminach.
– Taki człowiek próbuje teraz odgrywać rozliczającego jakieś rzekome afery PiS. Nie przez przypadek jego działalność uległa nasileniu w momencie, kiedy zostały mu postawione zarzuty, które rzeczywiście są poważne. Nawet prokuratura, która cofa wniosek o immunitet prezesa NIK, która cofa wniosek o uchylenie immunitetu pana senatora Grodzkiego, ówczesnego marszałka Sejmu (a przecież było 250 osób, które zeznawały przeciwko niemu) to w przypadku Romana Giertycha – jak widać – nie znalazł się prokurator, który byłby skłonny umorzyć postępowanie. Nie przez przypadek ten człowiek atakuje wszystkich, którzy są po stronie przestrzegania prawa – podkreślił gość Radia Maryja.
Całą rozmowę z posłem Marcinem Romanowskim w „Aktualnościach dnia” można wysłuchać [tutaj].
radiomaryja.pl



