fot. pixabay.com

M. Przeworska w Radiu Maryja: Nie brakuje problemów w relacjach polsko-ukraińskich dot. gospodarki rolnej

Import z Ukrainy do państw Unii Europejskiej drastycznie wzrósł. W 2021 r. jego wartość wynosiła 7 mld euro, a rok później już 13 mld euro. Ogromna część produktów rolno-spożywczych trafiła do krajów przyfrontowych i tam została. Nie brakuje problemów w relacjach polsko-ukraińskich dot. gospodarki rolnej. Dodatkowo Kijów pokazuje, że da się szybko poprawić logistykę i infrastrukturę, co konieczne do zrealizowania jest w Polsce. Oni w ciągu trwającej wojny byli w stanie zmodernizować i rozbudować ponad 12 portów – powiedziała Monika Przeworska, dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej, w czwartkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

W Unii Europejskiej wciąż poruszana jest kwestia wydłużenia zakazu importu i transportu ukraińskiego zboża do Polski i innych państw Wspólnoty. [czytaj więcej] Działania Warszawy w tym aspekcie spotykają się z krytyką ze strony Kijowa, który w odpowiedzi nie chce wpuszczać na swoje terytorium polskich produktów rolnych.

– Import z Ukrainy do państw UE drastycznie wzrósł. W 2021 r. jego wartość wynosiła 7 mld euro, a rok później już 13 mld euro. Ogromna część produktów rolno-spożywczych trafiła do krajów przyfrontowych i tam została. Sytuacja zmieniła się w momencie, gdy Polska oświadczyła, że nie może być zgody na tak szybki i duży napływ produktów rolno-spożywczych, które są tańsze i są produkowane w zupełnie innych warunkach. To niszczy nasz rynek wewnętrzny. Uzyskaliśmy zgodę na to, by do 15 września ukraińskie zboża nie trafiały na nasz rynek. Okazuje się jednak, że UE nie widzi podstaw do tego, by zakaz importu mógł obowiązywać do końca roku, a o to apelują kraje przyfrontowe – wskazała Monika Przeworska.

Państwa te starają się patrzeć na to, co dzieje się na innych rynkach. Dramaty rozgrywają się także w innych sektorach. Ciężko nie wspomnieć o tym, co dzieje się na rynku producentów owoców jagodowych czy drobiu – kontynuowała dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej.

– Polscy producenci drobiu muszą mierzyć się z ogromną i nie do końca uczciwą konkurencją z producentami z Ukrainy. (…) Podczas ostatniego spotkania w ramach UE zabrakło jednomyślności. Wspólnota mówi, że sytuacja jest poważna i trzeba monitorować sprawę, ale dopiero we wrześniu będzie skłonna usiąść do stołu i podjąć dyskusję. Z naszej perspektywy jest to być albo nie być. Nie możemy pozwalać na to, żeby nasz wewnętrzny rynek był cały czas rozregulowany. Kolejne miesiące będą wiązały się z jeszcze silniejszą presją ze strony Ukrainy – powiedziała gość Radia Maryja.

Monika Przeworska zaznaczyła, że „bez usprawnienia logistyki i szybko rozbudowanej infrastruktury będziemy mieli bardzo dużo problemów ze zbożem, a wahania cen będą ogromne”.

– Ukraina pokazuje, że da się to zrobić. Oni w ciągu trwającej wojny byli w stanie zmodernizować i rozbudować ponad 12 portów zlokalizowanych nad rzekami. (…) Jeżeli nasze działania zestawimy z tym, co dzieje się na Ukrainie, to zdecydowanie nie wykorzystujemy czasu, choć w wielu obszarach moglibyśmy wykorzystać naszą lokalizację i zacząć zarabiać na transporcie. Niestety, realizacja inwestycji w Polsce jest bardzo trudna – wskazała dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej.

– Nie brakuje problemów w relacjach polsko-ukraińskich dot. gospodarki rolnej. Nie pomaga też to, jak zachowuje się tamtejszy premier. [więcej] W bardzo niemiły sposób odnosi się do tego, jak Polska chroni swoich interesów. Mamy nie tylko prawo, ale i obowiązek, by to robić – podsumowała gość Radia Maryja.

Całą rozmowę z Moniką Przeworską można odsłuchać [w tym miejscu].

radiomaryja.pl

drukuj