fot. twitter.com

M. Lewandowski o sytuacji prawnej SOK: Chcemy, aby SOK miała taki sam status, jak policja i inne służby mundurowe

Chcemy, aby Służba Ochrony Kolei miała taki sam status, jak policja i inne służby mundurowe, dlatego że to jest służba kluczowa, jeżeli chodzi o bezpieczeństwo nas, pasażerów i struktur kolejowych – wskazał rzecznik NSZZ „Solidarność” Marek Lewandowski.

Rząd i sztab protestacyjny „Solidarności” powróciły do rozmów. To efekt manifestacji przed urzędami wojewódzkimi. Teraz uzgodnienia odbywają się w związkowo-rządowych zespołach roboczych. W sprawie kilku postulatów „Solidarności” nastąpił postęp. Ponadto powołano też podzespoły m.in. dotyczące emerytur i systemu ubezpieczeń społecznych oraz Służby Ochrony Kolei.

„Solidarność” kontynuuje negocjacje pozostając w formule sztabu protestacyjno-strajkowego. Rozmowy toczą się wokół sformułowanych wcześniej postulatów, główny to wzrost płac w szeroko rozumianej sferze budżetowej.

Nie można dopuścić do tego, by jedna grupa zawodowa dostawała podwyżki kosztem innych – powiedział rzecznik NSZZ „Solidarność” Marek Lewandowski.

– Powołaliśmy jeszcze trzy podzespoły, bo jednym z postulatów jest np. kwestia możliwości przechodzenia na emeryturę bez względu na wiek – po wypracowaniu odpowiedniego stażu pracy. Przypomnę, że ten staż wynosi 35 lat w przypadku kobiet i 40 lat w przypadku mężczyzn. Uzgodniliśmy ze stroną związkową, że chociaż problem jest trudny do zrealizowania, to należy rozpocząć rozmowy, stąd jeden z tych podzespołów dotyczy właśnie emerytur stażowych. Drugi zespół dotyczy Służby Ochrony Kolei. Chcemy, aby Służba Ochrony Kolei miała taki sam status, jak policja i inne służby mundurowe, dlatego że to jest służba kluczowa, jeżeli chodzi o bezpieczeństwo nas, pasażerów i struktur kolejowych – stwierdził Marek Lewandowski.

Na początku miesiąca w każdym z 16 miast wojewódzkich w manifestacjach brało udział od kilkuset do kilku tysięcy związkowców z „Solidarności”. Byli to przedstawiciele różnych grup zawodowych, w tym głównie pracujących w obszarze finansów publicznych. Teraz czekają oni na efekty rozmów z rządem.

RIRM

drukuj