M. Gróbarczyk: Rząd Donalda Tuska doprowadził i dalej doprowadza do hamowania, likwidowania przemysłu. Nie minął jeszcze rok czasu od objęcia przez nich rządów, a już okazało się, że wiele zakładów pracy zostało zlikwidowanych
Obecnie mamy sytuację, o której mówiliśmy wielokrotnie. Rząd Donalda Tuska doprowadził i dalej doprowadza do hamowania, likwidowania przemysłu. Nie minął jeszcze rok czasu od objęcia przez nich rządów, a już okazało się, że wiele zakładów pracy zostało zlikwidowanych bądź jest likwidowane. Jest tragedia, jeżeli chodzi o budżet państwa. Mamy całkowicie rozłożoną i zdewastowaną służbę zdrowia. Kolejny będzie cały przemysł chemiczny, który już dzisiaj znajduje się w złej sytuacji. To wszystko jest efektem jednego roku rządów Donalda Tuska. To nie jest rząd, to jest patowładza, która ma za zadanie czynić dobrze, ale nie Polsce i Polakom, lecz innym państwom, bo ktoś na tym będzie korzystał – stwierdził Marek Gróbarczyk, poseł PiS, były minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.
Na ulice polskich miast wychodzi coraz więcej niezadowolonych obywateli. Protestowali już pracownicy Poczty Polskiej, pracownicy PKP Cargo, fizjoterapeuci, pielęgniarki, położne, rolnicy. W środę w Szczecinie odbył się protest związkowców z Zakładów Chemicznych Police. Do takiej sytuacji, jaką mamy obecnie w Polsce, doprowadził rząd Donalda Tuska, dla którego liczą się bardziej cudze niż polskie interesy.
– Obecnie mamy sytuację, o której mówiliśmy wielokrotnie. Rząd Donalda Tuska doprowadził i dalej doprowadza do hamowania, likwidowania przemysłu. Nie minął jeszcze rok czasu od objęcia przez nich rządów, a już okazało się, że wiele zakładów pracy zostało zlikwidowanych bądź jest likwidowane. Jest tragedia, jeżeli chodzi o budżet państwa. Mamy całkowicie rozłożoną i zdewastowaną służbę zdrowia. Kolejny będzie cały przemysł chemiczny, który już dzisiaj znajduje się w złej sytuacji. To wszystko jest efektem jednego roku rządów Donalda Tuska. To nie jest rząd, to jest patowładza, która ma za zadanie czynić dobrze, ale nie Polsce i Polakom, lecz innym państwom, bo ktoś na tym będzie korzystał – wskazał poseł PiS.
Marek Gróbarczyk zauważył, że spadki wpływów z portów i transportu do budżetu państwa są ogromne. Budżet jest w fatalnej sytuacji, co jest pokłosiem rządów Donalda Tuska.
– Mamy już w zasadzie zlikwidowaną cenną wagonówkę, jest to rzecz najgorsza, która dotyka przede wszystkim transport kolejowy. Na tym chcieliśmy rozwijać polskie porty, a bez takiego przewoźnika, jakim jest PKP Cargo, bez remontów, które odbywają się w wagonówkach, nie będzie rozwoju (…). Spadki są ogromne. Polskie porty w zeszłym roku przyniosły do budżetu państwa 56 miliardów zł z tytułu ceł i podatków. Dzisiaj to jest odległa przeszłość. Spadki, które dotyczą portów, są wynikiem braku możliwości przewozów i ograniczaniem ich. Większość towarów jest kierowana dzisiaj do portów niemieckich, czyli znowu staliśmy się państwem tranzytowym bez wykorzystywania rety geograficznej, nie mówiąc o kwestii rozwoju polskich portów, które były beneficjentami. Budżet jest w fatalnej sytuacji, ale to jest wina rządu, który doprowadza Polskę do ruiny – oznajmił były minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej.
Za czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości polskie porty zaczęły rozkwitać. Teraz ponownie doprowadza się do ich zahamowania. Ministerstwo Klimatu i Środowiska chce utworzyć nowy Park Narodowy w Dolinie Dolnej Odry. Jego powstanie może przekreślić szansę na rozwój transportu rzecznego na Odrze oraz rozbudowę portów w Szczecinie i Świnoujściu.
– To jest kolejny element, który ma zahamować rozwój polskich portów. Nie jest tajemnicą, iż w ostatnich latach byliśmy świetnie rozwijającą się gospodarką w kontekście tworzenia dużych hubów transportowych. Zyskaliśmy nowych operatorów, nowe linie żeglugowe. To pomagało w rozwoju, budowie nowych koncepcji, a przede wszystkim w budowie terminala kontenerowego w Świnoujściu, który był i jest dla nas głównym celem. Niestety nie jest to główny cel dla obecnego rządu, bo wprowadzenie parku narodowego jednoznacznie zahamuje żeglugę śródlądową, a w ten sposób ograniczy możliwości transportowe – mówił Marek Gróbarczyk.
Wrześniowa powódź pokazała, jak ważne są inwestycje dotyczące regulacji polskich rzek, w tym retencji. Niestety obszary te zostały całkowicie porzucone pod względem inwestycyjnym przez polski rząd. Brak działania może doprowadzić do tragicznych skutków w kolejnych latach.
– Nazywanie zbiornika w Raciborzu, który ochronił miliony Polaków, dezinwestycją i działanie szkodę Polski, rozwoju gospodarczego, to było przerażające kłamstwo, które cały czas sączyło się ze strony rządu Donalda Tuska. Elekt ten jest przerażający. Brak działań przeciwpowodziowych, a przede wszystkim budowy zbiorników retencyjnych to jest jeden z elementów, który spowodował tak wielką powódź. To samo dzisiaj dzieje się w Hiszpanii, w której zlikwidowano stopnie wodne, tamy, a przywrócono rzekę do naturalnego biegu. Wprowadzono szereg działań, które zafałszowały działanie przeciwpowodziowe. Nic innego nie spotka Polskę w wyniku renaturalizacji, z którą mamy dziś do czynienia. Dzisiejsza polityka wyklucza dalszą budowę kolejnych zbiorników, co będzie katastrofalne dla przyszłości Polski pod kątem powodziowym, ale również pod kątem braku wody latem. To wszystko spoczywa na rządzie Donalda Tuska, a tutaj nie ma żadnej refleksji – akcentował gość „Aktualności dnia”.
Całą rozmowę z Markiem Gróbarczykiem można odsłuchać [tutaj].
radiomaryja.pl



