fot. fb.com/magdalena.brogowska.7

M. Bartoszewicz: Jak ustawa, która ogranicza rolę rodzicielską, ma przyczynić się do poprawy zdrowia psychicznego, psychiatrycznego dzieci, skoro my nie mamy specjalistów. To jest nieadekwatne narzędzie do skali problemu

Ustawa o pomocy psychologa dla dzieci powyżej 13. roku życia bez zgody rodzica skupia się na tym, aby ograniczyć rolę rodziców w procesie zdrowotnym. W całej debacie publicznej nie zauważyłam jednego ważnego elementu, a mianowicie tego, czy mamy wystarczający zasób kadrowy do udzielania wsparcia. Obecnie w naszym kraju mamy 550 lekarzy, którzy są psychiatrami dziecięcymi. W samym Gorzowie Wielkopolskim, w którym mieszkam, mamy dwóch. Jak ustawa, która ogranicza rolę rodzicielską, ma przyczynić się do poprawy zdrowia psychicznego, psychiatrycznego dzieci, skoro my nie mamy specjalistów. To jest nieadekwatne narzędzie do skali problemu. W mojej ocenie podejmuje ona kroki w oparciu o sytuacje jednostkowe, ale dlaczego całe rodziny mają przez to cierpieć? Nie ma równowagi między prawem a problemem – mówiła Magdalena Bartoszewicz, przedstawiciel zarządu Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Senat przyjął bez poprawek ustawę o pomocy psychologa dla dzieci powyżej 13. roku życia bez zgody rodzica. Ustawa – choć wydaje się być troską o zdrowie psychiczne młodzieży, szczególnie w kontekście rosnących samobójstw – budzi poważne wątpliwości natury etycznej, społecznej i konstytucyjnej. W związku z tym warto zadać sobie pytanie, czy taka regulacja nie podważa istoty wychowawczej roli rodziców, która opiera się nie tylko na prawach, ale również na obowiązkach, zwłaszcza tych związanych ze zdrowiem i dobrem dziecka.

Tak naprawdę jest to kolejna cegiełka w aspekcie możliwości pełnienia faktycznych ról wychowawczych przez rodziców w stosunku do dzieci. Role, jakie pełnią rodzice w procesie wychowawczym, to nie są tylko prawa, ale także obowiązki. Ściąganie jednego z obowiązków, jakim jest zdrowie dziecka, godzi w tę niezwykle istotną funkcję, która umożliwia funkcjonowanie najważniejszej komórki społecznej, jaką jest rodzina. Największym zagrożeniem, jakie widzę, jest zachwianie możliwości wychowania swojego dziecka zgodnie z prawem moralnym. Zapisy, które znajdują się w ustawie, mogą być spowodowane tym, że mamy wzrost liczby zgonów samobójczych wśród dzieci i młodzieży. Natomiast czy to jest adekwatne narzędzie do tego, by wszystkie rodziny traktowane były jako niegodne zaufania przez państwo? Uważam, iż nad tym należy się głębiej zastanowić, ponieważ zarówno Konstytucja RP, jak i orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego zapewniają rodzinie możliwość wychowywania dziecka zgodnie ze swoimi przekonaniami – wskazała Magdalena Bartoszewicz.

Szwecja od lat jest przykładem państwa, w którym instytucje publiczne przejęły znaczną część odpowiedzialności za wychowanie dzieci, co doprowadziło do osłabienia więzi rodzinnych i wzrostu samotności. W związku z tym należy ostrożnie podchodzić do rozwiązań, które mogłyby zaburzyć funkcjonowanie rodziny.

W Szwecji struktura państwa, rodziny, dziecka, już od dawien dawna jest zachwiana. Instytucja publiczna ma większą kontrolę nad wychowaniem i kształtowaniem młodego człowieka. W konsekwencji mamy tam wysoki poziom samotności, rozpadu więzi rodzinnych. Szwecja ma największy w całej Unii Europejskiej współczynnik gospodarstw jednoosobowych. W Polsce w dalszym ciągu rodzina nadal jest pielęgnowana i każdy w młodym wieku pragnie dążyć do tego, aby założyć rodzinę i spokojnie wychowywać w duchu swojej wiary kolejne pokolenia – zauważyła przedstawiciel zarządu Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia.

W dyskusji nad ustawą ograniczającą rolę rodziców w podejmowaniu decyzji zdrowotnych wobec dzieci powyżej 13. roku życia pomija się istotny aspekt, a mianowicie realne możliwości systemu ochrony zdrowia psychicznego. W Polsce brakuje specjalistów, a liczba dziecięcych psychiatrów jest zdecydowanie niewystarczająca, by zapewnić szeroki dostęp do pomocy.

Ustawa o pomocy psychologa dla dzieci powyżej 13. roku życia bez zgody rodzica skupia się na tym, aby ograniczyć rolę rodziców w procesie zdrowotnym. W całej debacie publicznej nie zauważyłam jednego ważnego elementu, a mianowicie tego, czy mamy wystarczający zasób kadrowy do udzielania wsparcia. Obecnie w naszym kraju mamy 550 lekarzy, którzy są psychiatrami dziecięcymi. W samym Gorzowie Wielkopolskim, w którym mieszkam, mamy dwóch. Jak ustawa, która ogranicza rolę rodzicielską, ma przyczynić się do poprawy zdrowia psychicznego, psychiatrycznego dzieci, skoro my nie mamy specjalistów. To jest nieadekwatne narzędzie do skali problemu. W mojej ocenie podejmuje ona kroki w oparciu o sytuacje jednostkowe, ale dlaczego całe rodziny mają przez to cierpieć? Nie ma równowagi między prawem a problemem – akcentowała gość „Aktualności dnia”.

Całą rozmowę z Magdaleną Bartoszewicz można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj