fot. PAP/Bartłomiej Zborowski

M. Dworczyk o możliwości odwołania M. Biejat z funkcji przewodniczącej komisji rodziny: Tego rodzaju funkcje nie są dane raz na zawsze

Tego rodzaju funkcje nie są dane raz na zawsze – tak o możliwości odwołania Magdaleny Biejat z funkcji przewodniczącej sejmowej komisji rodziny mówił minister Michał Dworczyk. I sam jest zdania, że potrzebna jest zmiana.

Poseł Magdalena Biejat wzbudza kolejne kontrowersje. Teraz przekonuje, że w Sejmie nie powinien wisieć krzyż. Bo – jak argumentuje – jest to przestrzeń stanowienia prawa dla wszystkich obywateli. Ponadto, lewicowa aktywistka opowiada się za tzw. aborcją na życzenie. Poczęte życie nazywa „płodem”, bo – jak twierdzi – nie ma on numeru PESEL. I mimo tych wszystkich haseł, głosami posłów PiS-u, została wybrana na przewodniczącą sejmowej komisji rodziny.

– Tego rodzaju funkcje nie są dane raz na zawsze. I jeśli ktoś będzie wypełniał tę funkcję w sposób taki, że zostanie negatywnie oceniony przez pozostałych parlamentarzystów, może się liczyć z odwołaniem – zaznaczył minister Michał Dworczyk, szef Kancelarii Premiera.

Już wcześniej działania w tej sprawie zapowiedział prezes PiS-u Jarosław Kaczyński. Według medialnych doniesień, kandydatką partii rządzącej, która ma zastąpić Magdalenę Biejat, jest Dominika Chorosińska.

– W moim przekonaniu inna osoba sprawdziłaby się lepiej na tym stanowisku – powiedział Michał Dworczyk.

Lewica nie chce zgodzić się na odwołanie Biejat. Z ust Włodzimierza Czarzastego wcześniej padały zapowiedzi, że w odwecie może dojść do odwołania polityków PiS-u ze stanowisk w komisjach senackich.

TV Trwam News

drukuj