List do premier ws. problemów Pomorza Zachodniego

Politycy Prawa i Sprawiedliwości z województwa Zachodniopomorskiego wystosowali list do premier Ewy Kopacz. Politycy wskazują w nim na problemy Pomorza oraz na brak jakiejkolwiek reakcji ze strony szefa rządu.

List do premier Ewy Kopacz wystosowali europoseł Marek Gróbarczyk oraz radni Sejmiku Województwa Zachodniopomorskiego: Paweł Mucha, Kazimierz Drzazga i Krzysztof Zaremba. Jak wskazują politycy na Pomorzu dzieją się rzeczy bardzo niepokojące. Jedną z nich jest prywatyzacja Polskiej Żeglugi Bałtyckiej. To już piąta próba sprzedaży PŻB.

O jej kupno stara się siedmiu inwestorów, wśród nich także ten, który ostatnio sprzedał armatorowi prom. Ostatnio Sejmik Województwa Zachodniopomorskiego apelował do rządu o wstrzymanie prywatyzacji Polskiej Żeglugi Bałtyckiej. Tym samym przegłosował blokadę prywatyzacji – powiedział europoseł PiS Marek Gróbarczyk.

– Proces prywatyzacji w dalszym ciągu trwa. Minister nie wstrzymał tej działalności, tej procedury przetargowej. Uważamy, że jest to niezwykle szkodliwe nie tylko dla polskiego społeczeństwa, ale również w kontekście konkurencyjnym, międzynarodowym, bo wiemy że ta luka natychmiast zostanie wypełniona przez konkurencję – powiedział Marek Gróbarczyk, europoseł.

Kolejnym problemem Pomorza, jak mówią politycy, jest upadek przemysłu stoczniowego, w tym sprzedaż gruntów Stoczni Gryfia. Jak zauważa europoseł Marek Gróbarczyk stocznia miała być zalążkiem odbudowy przemysłu stoczniowego, dzisiaj wyzbywa się w Świnoujściu terenów inwestycyjnych.

– Słyszeliśmy o tematach związanych z niepotrzebnymi gruntami, ale przeraziła nas informacja, że dwie trzecie gruntów, które powinny stanowić inwestycje, które wydaje się, że są nieodzowne do tego, aby stocznia mogła istnieć są sprzedawane. Pewnie zostaną zaliczone w poczet rachunków zysków i strat, i wykazane jako świetne funkcjonowanie Gryfinu – powiedział Marek Gróbarczyk, europoseł.

Według polityków Prawa i Sprawiedliwości, w czasie rządów PO, doszło do marginalizacji Pomorza Zachodniego. Winę za to ponosi zarówno były premier Donald Tuska jak i jego następczyni Ewa Kopacz. Nie podejmowanie problemów społecznych, które wcześniej budziły protesty to główny problem obecnego rządu. Widać to po protestach górników i rolników.

– Państwo wiecie, że protesty, które odbywają się na Śląsku w pewnym sensie są związane także z protestem, o tyle rolniczym w naszym regionie, że już dzisiaj różne grupy społeczne, które organizują działania protestacyjne próbują się jednoczyć wskazując, że ten rząd nie podejmuje ważnych społecznych problemów – powiedział Paweł Mucha, radny sejmiku województwa Zachodniopomorskiego.

 

TV Trwam News

 

drukuj