fot. freepik.com

Lekarze apelują o zachowanie spokoju i nieuleganie zbędnej panice w związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa w Europie

Dr Robert Pietras wskazał, że dużo groźniejsza w skutkach jest zwykła grypa czy alkoholizm. Koronawirusa nie można bagatelizować, ale i nie można ulegać przesadnej panice. Dr Pietras podkreślił, że trzeba przy tym zdać sobie sprawę z proporcji.

Ekspert wskazał, że o wiele większym i realnym zagrożeniem jest na razie chociażby grypa, której nie poświęca się tyle uwagi co koronawirusowi.

– O wiele groźniejszym wirusem, który powoduje więcej ofiar na świecie, jest grypa. Mogę powiedzieć, że w samym styczniu 2020 roku na całym świecie na grypę zmarło 40 tysięcy ludzi. Musimy sobie zdawać sprawę z tego, że co jakiś czas ta epidemia z Azji, powiedzmy tutaj do Europy czy Ameryki, przywędrowuje i później to się wszystko wycisza i kończy, a grypa pozostaje. Trzeba po prostu być spokojnym, a z drugiej strony trzeba zrozumieć mechanizmy, jakie panują w mediach. Nie stwierdzono ani jednego przypadku w Polsce, więc dlaczego my mamy wpadać w panikę tak na zaś, a przecież mamy kolosalne problemy, o których wcześniej wspomniałem – mówił dr Robert  Pietras.

W okresie od 31 grudnia do 2 marca na świecie odnotowano ponad 89 tys. potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem, w tym ponad 3 tys. zgonów.

Najwięcej przypadków śmiertelnych zanotowano w Chinach. W Polsce nie wystąpił jeszcze żaden przypadek zakażenia koronawirusem. W Europie największe ognisko zachorowań jest we Włoszech.

RIRM

drukuj