Ks. prof. Waldemar Cisło: Nikt nie mówi o tym, co spowodowało, że dzisiaj mamy takie sytuacje jak w Syrii. Ktoś przecież przyczynił się do tego, że ofiarami tych wojen są kobiety, starcy i dzieci

Mówimy ciągle o skutkach. Mówimy o fali uchodźców. Mówimy o tragediach. Mówimy o ludziach, którzy giną. Mówimy o bombardowaniach. Mówimy o wielu innych rzeczach, ale nikt nie mówi o tym, co spowodowało to, że dzisiaj mamy takie sytuacje. Ktoś tę wojnę wywołał. Ktoś spowodował to, że ci ludzie dzisiaj muszą uciekać, że ich są domy bombardowane. Ktoś spowodował to, że ofiarami tych wojen są – pamiętajmy o jednym – kobiety, starcy i dzieci mówił podczas czwartkowego spotkania w sanktuarium św. Józefa w Kaliszu ks. prof. Waldemar Cisło.

Dyrektor Sekcji Polskiej Papieskiego Stowarzyszenia „Pomoc Kościołowi w potrzebie” zaznaczył, że to co dzieje się na ulicach Damaszku w Syrii, to obraz umierających osób starszych i słabych, którzy najbardziej uczą nas wiary.

– Byliśmy u sióstr w jednym ze szpitali w Damaszku. W ostatnich dwóch miesiącach przyjęto 280 osób, które były ranne na skutek ostrzałów z terenów Ghuty. Tylko jeden szpital – 280 osób rannych – akcentował dyrektor Sekcji Polskiej Papieskiego Stowarzyszenia „Pomoc Kościołowi w potrzebie”.

Prof. Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie zaznaczył, co jest fundamentem chrześcijaństwa, akcentując słowa papieża Franciszka, charakteryzujące przyzwyczajenie do „zbyt wygodnego chrześcijaństwa”.

– Chrześcijaństwo to krzyż. Dzięki Bogu, że nie pytani jesteśmy o to świadectwo aż po krzyż, Bogu dziękujmy za to. Ale są dzisiaj ludzie, którzy aż po krzyż pozostają wierni Chrystusowi – podkreślił duchowny.

Ks. prof. Waldemar Cisło pytany o godność kobiety na terenach objętych wojną, podał rzeczywiste dane, które wskazują, jak wielką rangę obejmują te okrucieństwa.

– W Nigerii i Kamerunie, bardzo wzrosła liczba tych kobiet, które są wykorzystywane, które idą tą drogą libijską. 80 proc. z tych kobiet, które docierają do Europy jest gwałcona, wiele z nich jest sprzedawanych, jako niewolnice. W Mosulu w 2014 roku jazydki i chrześcijanki, były sprzedawane z kartkami na szyi i z ceną – podkreślił. Dodając, że „najmłodsza dziewczynka – to opowiadała siostra, która była w naszym biurze w Krakowie, która zajmuje się wykupowaniem kobiet i dzieci z niewoli seksualnej najmłodsze dziecko wykupione przez nich miało pięć i pół roku. O takim świecie rozmawiamy” podsumował ks. prof. Waldemar Cisło.

– Dzieci, które się sprzedaje na narządy. Małe dzieciaki, którym się łamie kończyny, albo odcina, żeby budziły większą litość żebrząc w Katarze, Kuwejcie, czy w innych miejscach Arabii Saudyjskiej. O takim świecie moi drodzy rozmawiamy – akcentował duchowny.

 

TV Trwam/RIRM

 

 

drukuj