fot. Krzysztof Guz

Ks. abp M. Mokrzycki: Kto hejtuje w sieci i gdziekolwiek indziej, szatana ma za ojca

Człowiek może ośmieszyć wszystko, ale to właśnie jest zamysł szatana: wszystko wyszydzić, aby do niczego nie być zobowiązanym. Jest to jednak również świadectwo o szatanie – on może wszystko sparodiować i ośmieszyć, ale nie jest w stanie zbudować żadnego pozytywnego dzieła. On tylko umie negować to, co dobrego stworzył Bóg. Jego naśladowcami są ci, którzy skupiają się na negacji. Jej przejawem jest hejt. Nie boję się powiedzieć: kto hejtuje w sieci i gdziekolwiek indziej, szatana ma za ojca – mówił ks. abp Mieczysław Mokrzycki, metropolita lwowski, w swojej homilii wygłoszonej podczas Mszy św. otwierającej „Dni ze św. Janem Pawłem II” w toruńskim Sanktuarium NMP Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II.

Ks. abp Mieczysław Mokrzycki wygłosił homilię podczas Mszy św. otwierającej „Dni ze św. Janem Pawłem II” w Sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II. Metropolita lwowski podkreślił, że w sprawach moralnych chrześcijanin nie może zajmować stanowiska obojętnego.

– Albo coś jest złem i grzechem, albo jest dobrem i zasługuje na uznanie. Pan Jezus w Ewangelii natomiast przestrzega przed grą pozorów w zajmowaniu stanowiska wobec zła. Pokazuje, że w człowieku musi panować wewnętrzna zgodność między tym, co mówi i tym, co czyni. Najlepszym przykładem takiej zgodności są święci – zwrócił uwagę ks. abp. Mieczysław Mokrzycki.

W 46. rocznicę objęcia Stolicy Piotrowej przez Karola Wojtyłę, duchowny skupił się na przybliżeniu wiernym nauczania Papieża Polaka. Kaznodzieja porównał w swojej homilii rolę, jaką odegrał św. Jan Paweł II w uwolnieniu się narodu polskiego spod jarzma komunizmu do tej, jaką odegrał Mojżesz w wyjściu Narodu Wybranego z niewoli egipskiej. Ks. abp Mieczysław Mokrzycki zwrócił jednak uwagę, że nie weszliśmy jeszcze do „Ziemi Obiecanej”, ale wciąż trwa nasza wędrówka przez „pustynię”.

– Ojciec Święty Jan Paweł II jak Mojżesz zapalał nam latarnie w ciemności, abyśmy mogli zmierzać do celu – wskazał metropolita lwowski.

Tymi „latarniami” można nazwać liczne dokumenty, w jakich św. Jan Paweł II przekazywał swoje nauczanie. Papież Polak nawoływał w nich m.in. do ochrony życia dzieci nienarodzonych. Było to jedno z kluczowych zagadnień poruszanych w encyklice „Evangelium vitae”.

– Papież wołał w niej tym samym nieustannym wołaniem, jakie wychodziło z ust bł. ks. prymasa Stefana Wyszyńskiego. Obok przypomnienia Bożego przykazania „Nie zabijaj”, brzmiała w nim przestroga dla całego społeczeństwa: „Naród, który zabija własne dzieci, nie ma przed sobą przyszłości”. Dziś jako naród już wymarliśmy (…), nie jesteśmy w stanie zatrzymać ujemnego przyrostu demograficznego. Może wielu ludzi w Polsce to nie obchodzi, ale trzeba o tym powiedzieć, bo Kościół to obchodzi, dlatego że życie jest największym darem Boga i znakiem Jego błogosławieństwa, a krew niewinnych woła o pomstę do nieba. Uderzające jest, iż najbardziej rozpasana kampania przeciw życiu odbywa się niestety tam, gdzie do miana ludzi nadających ton życiu społecznemu pretendują ludzie wykształceni: politycy, inteligencja, a najwięcej zrozumienia objawiają tu najczęściej ludzie nie zawsze legitymujący się dyplomami akademickimi, ale mądrzy – mówił ks. abp Mieczysław Mokrzycki.

Zdaniem duchownego nasz naród na powrót pogrąża się w niewoli zła. Cywilizacja zachodnia tak bardzo zapędziła się w filozofii kwestionowania własnych fundamentów, że teraz kwestionuje, neguje i wyśmiewa wszystko – szczególnie to, co jest najświętsze.

– Człowiek może ośmieszyć wszystko, ale to właśnie jest zamysł szatana: wszystko wyszydzić, aby do niczego nie być zobowiązanym. Jest to jednak również świadectwo o szatanie – on może wszystko sparodiować i ośmieszyć, ale nie jest w stanie zbudować żadnego pozytywnego dzieła, żadnej myśli, żadnej treści. On tylko umie negować to, co dobrego stworzył Bóg i co dobrego istnieje pod słońcem. Jego naśladowcami są ci, którzy skupiają się na negacji. Jej przejawem jest tak częsty w internecie hejt. Nie boję się powiedzieć: kto hejtuje w sieci i gdziekolwiek indziej, szatana ma za ojca. Trzeba o tym mówić – zwrócił uwagę metropolita lwowski.

Wszystkie te kwestie orbitują wokół zagadnienia wolności człowieka.

– Nieszczęściem człowieka jest to, że w mocy jego pozostaje również możliwość wyboru zła. Dziś legitymuje się swoją postawę subiektywnym poczuciem: „Czynię tak, bo w tym widzę swoją wolność”. Jeśli jednak nie ma ona na celu dobra ani wyższej normy, do której można by się było odwołać i która weryfikowałaby, czy moje postępowanie jest dobre, pozostaje tylko jedno kryterium: wola jednostki i prawo siły. Dla chrześcijanina normą jest Ewangelia. Ci, którzy spierali się z Chrystusem, legitymizowani słuszność swojego widzenia rzeczywistości, mówiąc: „»Ojcem naszym jest Abraham«. Rzekł do nich Jezus: „Gdybyście byli dziećmi Abrahama, to byście pełnili czyny Abrahama«” (J 8, 39). Czy nie opisuje to naszej rzeczywistości? Po owocach poznaje się drzewo. Gdyby Abraham był naszym ojcem w wierze, a Chrystusa mielibyśmy za nauczyciela, nie byłoby mowy nienawiści, różnych sporów, swarów i waśni, o których wspomina św. Paweł. Szukalibyśmy dobra i chwały Bożej, bo tylko tam jest prawdziwa wielkość człowieka i prawdziwe jego dobro – mówił ks. abp Mieczysław Mokrzycki.

Duchowny podkreślił, że do nieba woła nie tylko grzech, ale i dobro, jakie czynimy. To uwidoczniło się po raz kolejny w ostatnim miesiącu, kiedy Polacy bez wahania pomogli swoim rodakom poszkodowanym przez katastrofalną powódź.

– To już jest znakiem działania Boga w nas. To znak prawdziwej solidarności, o której tak często mówił Jan Paweł II. To też daje nadzieję, że wzmocnimy się w naszej wędrówce do „Ziemi Obiecanej” – zaznaczył kaznodzieja.

Abyśmy pomyślnie zakończyli naszą przeprawę przez „pustynię”, potrzeba nam dobrych przewodników w postaci dobrych kapłanów – światłych, wykształconych teologicznie i humanistycznie. Metropolita lwowski przypomniał, że ta kwestia również była troską św. Jana Pawła II.

„Dni ze św. Janem Pawłem II” w Sanktuarium Najświętszej Maryi Panny i św. Jana Pawła II potrwają do 22 października.

radiomaryja.pl

drukuj