fot. PAP/EPA

Kryzys żywnościowy w Sudanie

Sudan Południowy zmaga się z najcięższym kryzysem żywnościowym na świecie – alarmuje Rada Bezpieczeństwa ONZ. Jak podaje BBC – pięćdziesiąt tysięcy dzieci jest zagrożonych śmiercią głodową, jeśli natychmiast nie dotrze do nich pomoc międzynarodowa. 

Sudan Południowy to najmłodsze państwo świata. Odłączył się od Republiki Sudanu w lipcu 2011 roku. Decyzja o utworzeniu Sudanu Południowego była wynikiem ustaleń pokojowych z 2005 roku, kończących ponad dwudziestoletnią wojnę domową w Sudanie.

Od muzułmańskiej północy oderwało się południe zamieszkałe przez chrześcijan i animistów. Niestety wkrótce młody kraj ogarnęły walki wewnętrzne, trwające do maja tego roku. Z powodu konfliktu ponad milion osób opuściło swoje domy, rolnicy nie mogli obsiać pół i zbierać plonów. Głodem mogą być zagrożone 4 miliony ludzi.

– Z powodu walk sytuacja jest bardzo zła, nie mamy jedzenia i ratujemy się jedząc dzikie jagody i korzenie. Moje dziecko jest bardzo chore z tego powodu – nie wiem, co robić – mówi kobieta, której 3- letni syn waży zaledwie 2 kg.

Pomoc usiłują nieść m.in. medycy z organizacji Lekarze bez Granic.

– Obserwujemy niepokojący wzrost wskaźnika niedożywienia, to nie powinno iść w tę stronę. Jeśli nic się nie zmieni i nadal będzie taka sytuacja to będzie więcej zgonów. Ludzie nie mają dostępu do żywności, więc sytuacja się pogorszy – dodaje Sabrina Sharmin, wolontariuszka Lekarze bez Granic.

Jak informuje Międzynarodowy Ruch Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca w połowie czerwca w kraju wybuchła epidemia cholery. Zachorowało ponad dwa i pół tysiąca ludzi, z czego blisko sto osób zmarło.

 

TV Trwam News

drukuj