fot. PAP

Kresowianie z Wrocławia czują się upokorzeni

Władze Wrocławia odmówiły ustawienia na cmentarzu Osobowickim kamienia upamiętniającego pomordowanych w czasie II wojny światowej Kresowian.

Towarzystwo Miłośników Kultury Kresowian zwróciło się z prośbą o utworzenie miejsca pamięci do prezydenta miasta Rafała Dutkiewicza. Po ponad pół roku władze odpowiedziały na prośbę odmownie. Stwierdziły, że „nie są zainteresowane tego typu inicjatywami”.

Członkowie Towarzystwa nie kryją rozczarowania decyzją władz miasta. Czują się stłamszeni i upokorzeni.

– Chcieliśmy żeby Kresowianie mieli takie miejsce do którego przyjdą, zapalą świeczkę, miejsce symboliczne, które będzie mówiło o tym, że pamiętamy o naszej ziemi, o naszej przeszłości, o naszych dziadach, o naszej wierze, o naszej religii, o naszej pamięci, że to wszystko jest dla nas bardzo ważne, ponieważ w tej chwili nie mamy takiego symbolicznego miejsca – powiedział  Stanisław Srokowski, prezes Towarzystwa Miłośników Kultury Kresowian.

Koszt ustawienia pomnika upamiętniającego pomordowanych przez ukraińskich nacjonalistów wyniósłby zaledwie kilka tysięcy złotych. W porównaniu do festiwalu teatralnego „Dialog”, na którego organizację miasto wydało 2,5 mln zł kwota wydaje się znikoma.

RIRM 

drukuj