fot. PAP/Jacek Bednarczyk

Kraków: ogólnopolskie obchody Roku św. Brata Alberta

Kilka tysięcy wiernych przybyło dziś do krakowskiego Sanktuarium św. Jana Pawła II, aby uczestniczyć w ogólnopolskich obchodach Roku św. Brata Alberta. Ten apostoł ubogich był duchowym przewodnikiem papieża Polaka. 

Święty Brat Albert Chmielowski to wyjątkowa postać.

– Jest to wzór ubogich, wzór tych, którzy realizowali przykazanie pana Jezusa: „błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią” – podkreśla ks. Paweł Kummer z sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie.

To tu odbyły się dziś ogólnopolskie obchody roku św. Brata Alberta. Miejsce nie jest przypadkowe – to właśnie Albert Chmielowski zainspirował św. Jana Pawła II do obrania drogi powołania – mówi ks. kard Stanisław Dziwisz.

– Był inspiratorem i natchnieniem dla Karola Wojtyły, on zostawił teatr, zostawił sztukę i poszedł w inną stronę. To wszystko mu służyło potem. Ta sylwetka brata Alberta zawsze była bliska Karolowi Wojtyle – księdzu, biskupowi i papieżowi – wskazuje ks. kard. Stanisław Dziwisz.

Adam Chmielowski był człowiekiem wyjątkowego talentu, wrażliwym artystą malarzem. W pełni sił twórczych porzucił karierę i poświęcił się pomocy ubogim, zakładając przytuliska, sierocińce, domy dla osób starszych i nieuleczalnie chorych oraz kuchnie dla ubogich. Przywdział habit zakonny i złożył śluby zakonne, dając początek Zgromadzeniom Braci i Sióstr Posługujących Ubogim, czyli Albertynów i Albertynek.

– Dużo szkół, organizacji bierze z niego wzór i chce czerpać z tego charyzmatu i z tej duchowości – mówi albertynka s. Bernarda Kostka.

Dziś na krakowskie Białe Morza przybyły tłumy wiernych. Wśród nich pan Albert Szułczyński z rodziną, który został cudownie uzdrowiony za wstawiennictwem św. Brata Alberta.

– Brat Albert jest przewodnikiem mojego życia i osobą, od początku mojego życia mi towarzyszy, już od maleńkości, kiedy to dokonało się niezwykłe wydarzenie w moim życiu – zaznacza pan Albert Szułczyński.

To był ten cud do kanonizacji – przypomina mama pana Alberta Szułczyńskiego.

Centralnym puntem uroczystości była Eucharystia.

– Gromadzimy się na tym wielkim dziękczynieniu, aby Bogu dziękować za Jego nieskończoną miłość wobec nędzy człowieka, okazaną przez posługę ofiarną aż do końca św. Brata Alberta – mówił metropolita krakowski ks. abp Marek Jędraszewski.

W czasie homilii, nawiązując do posługi św. Brata Alberta, ks. abp Stanisław Gądecki podkreślał, że potrzebny jest dziś oddolny solidaryzm społeczny.

– Taka dobroczynność, która rodzi się poza instytucjami, jest spontaniczna i wyczulona na to, co w danym momencie się dzieje, kto naprawdę potrzebuje pomocy. Taki solidaryzm jest najpiękniejszy i najsilniejszy, dlatego zamiast utyskiwać na zło, skupmy się raczej na czynieniu dobra – wskazywał ks. abp Stanisław Gądecki.

Przewodniczący KEP zaznaczył, że tylko wtedy odrodzimy się jako społeczeństwo.

 

TV Trwam News/RIRM

 

drukuj