Kraków odwoła prezydenta miasta z KO, Aleksandra Miszalskiego?
Ruszyła zbiórka podpisów w sprawie referendum o odwołanie prezydenta Krakowa, Aleksandra Miszalskiego i Rady Miasta Krakowa. Inicjatorzy referendum zarzucają politykowi Koalicji Obywatelskiej kolesiostwo, brak dialogu społecznego oraz rekordowe zadłużanie miasta przy jednoczesnej podwyżce szeregu miejskich opłat.
Samorządowcy złożyli już zawiadomienie o zamiarze wystąpienia z inicjatywą referendalną.
– Właśnie złożyliśmy zawiadomienie o zamiarze wystąpienia z inicjatywą referendalną – mówił Jan Hoffman, przewodniczący rady dzielnicy Stare Miasto w Krakowie.
W Krakowie ruszyła inicjatywa odwołania prezydenta miasta Aleksandra Miszalskiego z Koalicji Obywatelskiej oraz Rady Miasta Krakowa. Radny krakowskiej dzielnicy Stare Miasto tłumaczył, skąd ta inicjatywa. Chodzi przede wszystkim o szereg wprowadzonych i zapowiadanych podwyżek: za wywóz śmieci, za parkowanie, za wjazd do strefy czystego transportu czy za komunikację miejską. Ponadto podatek od nieruchomości, który został ustalony od razu na maksymalnym ustawowym poziomie.
– Każda z tych decyzji tłumaczona była tym samym: inflacja, koszty, trudna sytuacja budżetu. Tylko że wszystkie razem składają się na jeden dramatyczny obraz – Kraków ma dziś prawie osiem miliardów długu – wskazał Jan Hoffman.
Szacuje się, że do końca roku zadłużenie wzrośnie aż do 9,5 miliarda złotych. Inicjatorzy referendum zarzucają A. Miszalskiemu także kolesiostwo w miejskich spółkach. Zamiast sprawami miasta prezydent Krakowa zajmuje się m.in. internetową aktywnością, nagrywając filmiki na media społecznościowe.
Wcześniej polityk KO zasłynął m.in. wulgarnym zdjęciem. Na czole narysował sobie osiem gwiazdek, które mają symbolizować wulgarne hasło wobec Prawa i Sprawiedliwości. Inicjatywa referendalna ma obywatelski charakter, ale włączyły się w nią także partie polityczne.
– Miasto się zadłuża, miasto jest zwijane, miasto jest po prostu degradowane. Nie ma także dialogu społecznego – oznajmił Rafał Bochenek, poseł i rzecznik PiS.
Podpisy pod referendum odwoławczym zbiera także Konfederacja.
– To, co dzieje się w Krakowie, jest nie do zaakceptowania. Nie możemy biernie patrzeć na szkodliwe działania władz miasta oraz arogancki styl prezydenta Aleksandra Miszalskiego – podkreśliła Konfederacja w oświadczeniu.
Aleksander Miszalski jest przekonany, że to zorganizowana akcja, a osoby zbierające podpisy pod jego odwołaniem są opłacane. By doszło do głosowania nad odwołaniem prezydenta Krakowa, pod wnioskiem musi podpisać się 10 procent wyborców, czyli około 58 tysięcy mieszkańców miasta. W czwartym dniu zbiorki inicjatorzy referendum zebrali już ponad dwanaście tysięcy podpisów. Zbieranie podpisów potrwa do 30 marca.
TV Trwam News




