fot. PAP/EPA

USA zaatakują Iran?

Donald Trump chce zmusić irańskie władze do negocjacji. Stany Zjednoczone są gotowe do przeprowadzenia ataku na Iran w ciągu najbliższych dni.

Zaognia się konflikt między Waszyngtonem a Teheranem. Na biurku prezydenta USA, Donalda Trumpa, miały znaleźć się plany uderzenia na Iran – poinformował „Wall Street Journal”. Jak doniosła amerykańska prasa, Biały Dom wraz z Pentagonem przedstawiły Donaldowi Trumpowi szereg koncepcji uderzeniowych na Iran. Wśród nich bombardowania kluczowych irańskich celów strategicznych czy ataki cybernetyczne. Amerykanie chcą zmusić Iran do rezygnacji ze wzbogacania uranu i ograniczenia irańskiego programu rakiet balistycznych.

„Miejmy nadzieję, że Iran szybko >>zasiądzie do stołu<< i wynegocjuje uczciwe i sprawiedliwe porozumienie – brak broni jądrowej – korzystne dla wszystkich stron. (…) Operacja Midnight Hammer, która doprowadziła do poważnego zniszczenia Iranu. Następny atak będzie o wiele gorszy!” – oświadczył Donald Trump.

Sprawę pogarsza tragiczna sytuacja gospodarcza Iranu. Doprowadziło to do fali protestów brutalnie tłumionych przez reżim. Pojawiają się informacje, że zabitych może być nawet sześćdziesiąt tysięcy osób. Ranni protestujący byli zabijani nawet w szpitalach. W rejony Zatoki Perskiej dotarł kolejny amerykański niszczyciel, zwiększając liczbę okrętów wojennych USA do co najmniej dziesięciu.

– Mamy teraz wiele bardzo dużych, bardzo potężnych statków płynących do Iranu. I byłoby wspaniale, gdybyśmy nie musieli z nich korzystać – oznajmił prezydent USA.

Amerykańscy urzędnicy stwierdzili, że Donald Trump nie podjął jeszcze decyzji, czy zaatakować Iran.

– Nie powinni dążyć do rozwoju potencjału nuklearnego. Będziemy gotowi spełnić wszystkie oczekiwania prezydenta wobec Departamentu Wojny – zapewnił Pete Hegseth, sekretarz obrony USA.

Iran poinformował, że nie zamierza porzucać obranej ścieżki militarnej.

– Zachowamy i rozbudujemy nasze zdolności obronne w takim stopniu, w jakim będzie to konieczne do obrony kraju – przekazał Abbas Araqchi, minister spraw zagranicznych Iranu.

Władze są gotowe do wznowienia negocjacji pokojowych z USA. Groźby Stanów Zjednoczonych w stronę Iranu są dalekie od rzeczywistego działania, ale atak nie jest wykluczony.

– Ostrzeżenia ze strony Waszyngtonu zbiegają się jednocześnie z manewrami ze strony Stanów Zjednoczonych, ze strony amerykańskich sił powietrznych w regionie. Może to mieć jedynie taki charakter – mówiąc potocznie -maskirowki niż rzeczywistego działania. Natomiast samego ataku dalej wykluczyć nie można – podkreślił Wojciech Kozioł, politolog, redaktor portalu Defence24.

Na potrzebę negocjacji zwróciła uwagę Turcja, która może obawiać się kryzysu migracyjnego ludności irańskiej.  

– Wznowienie negocjacji nuklearnych między Iranem a Stanami Zjednoczonymi na konstruktywnych zasadach jest niezbędne dla zmniejszenia napięć regionalnych – wskazał Hakan Fidan, minister spraw zagranicznych Turcji.

W ostatnim czasie uwaga Stanów Zjednoczonych skierowana jest również na Kubę. Donald Trump ogłosił sytuację nadzwyczajną i uruchomił proces nakładania ceł na kraje sprzedające ropę Kubie. Oskarżył w nim reżim kubański o sprzymierzanie się z wrogami USA.

„Reżim sprzymierza się i udziela wsparcia wielu wrogim państwom, transnarodowym grupom terrorystycznym i podmiotom wrogim Stanom Zjednoczonym, w tym rządowi Federacji Rosyjskiej (Rosji), Chińskiej Republice Ludowej (ChRL), rządowi Iranu, Hamasowi i Hezbollahowi” –napisano w uzasadnieniu dekretu Białego Domu.

Minister spraw zagranicznych Kuby ocenił działanie jako „akt agresji” i „brutalną ingerencję”.

„Potępiamy ten brutalny akt agresji przeciwko Kubie i jej mieszkańcom” – oświadczył Bruno Rodriguez, minister spraw zagranicznych Kuby.

Kuba została również odcięta od wenezuelskiej ropy. Kraj ma zapasy na około dwa miesiące, co może doprowadzić tam do kryzysu energetycznego.

– Kuba przeżywa ogromne problemy zarówno gospodarcze, jak i społeczne. Ten reżim się chwieje, ale też zapowiada walkę do końca – zaznaczył prof. Marcin Szydzisz, politolog.

Według portalu Politico administracja Donalda Trumpa chce doprowadzić do upadku reżimu na Kubie poprzez wprowadzenie całkowitej blokady morskiej na dostawy ropy do wyspy.

TV Trwam News

drukuj