fot. PAP/Paweł Supernak

Krajowa Rada Sądownictwa – spór wokół wyboru nowych sędziów

Koalicja rządowa czeka na pierwsze posiedzenie nowej Krajowej Rady Sądownictwa. Termin wskaże Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego. Opozycja grzmi, że Rada została wybrana nielegalnie.

 

Trzynaścioro sędziów związanych z „Iustitią” i „Themis” do KRS rekomendowała koalicja rządowa. Cześć już w poniedziałek pojawiła się w budynku Rady. Prym wiódł sędzia Bartłomiej Starosta.

 – Przywrócimy flagę unijną na sali Krajowej Rady Sądownictwa – zapowiedział sędzia.

Unijna flaga okazuje się dla sędziego Starosty niezwykle ważna.

– Jeszcze trzeba będzie o nią zadbać, ponieważ są na niej pajęczyny. Sędziowie, którzy szanują prawo unijne, w ogóle Unię Europejską, nie powinni w ten sposób postępować z flagą – oświadczył.

Sejm wybrał w piątek sędziowską część KRS – trzynaścioro sędziów, których w nielegalnych prawyborach wskazali sami sędziowie oraz dwóch z rekomendacji PiS i Konfederacji. Koalicja rządowa czeka na kolejny ruch.

– W ciągu 30 dni Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego powinna zwołać posiedzenie nowego składu KRS z nowymi sędziami wybranymi przez Sejm – powiedział Robert Kropiwnicki, poseł Koalicji Obywatelskiej.

Sejm jednak zlekceważył zabezpieczanie Trybunału Konstytucyjnego, które nakazuje zatrzymanie procedury. Koalicja nie uznała decyzji Trybunału i trzymała się ustawy z 2017 roku wprowadzonej przez rząd Zjednoczonej Prawicy. To hipokryci – mówił poseł Michał Wójcik z PiS.

– Przez lata jeździli do Brukseli, do Luksemburga, do różnych instytucji i opowiadali o tym, jak to te przepisy, w oparciu o które wybiera się sędziów, są niekonstytucyjne, bezprawne, łamią standardy europejskie – przypomniał poseł.

Rząd uważa jednak, że zabezpieczenie Trybunału dotyczyło zapisów ustawy mówiących o drugim kroku wyboru członków KRS, czyli zwykłą większością. PiS zbojkotowało piątkowe głosowanie – wówczas władza mogła skorzystać z pierwszego kroku i wybrała sędziów większością 3/5 głosów.

– Dzięki temu, że posłowie PiS zbojkotowali ten wybór, to jednocześnie zapewnili, chcąc nie chcąc, że udało się wybrać w pierwszym kroku, a tego pierwszego kroku zabezpieczenie nie obejmowało – stwierdził Arkadiusz Myrcha, wiceminister sprawiedliwości.

Opozycja broni swojej decyzji.

– To nie jest kwestia dotycząca kwalifikowanej czy niekwalifikowanej większości – to nie ma znaczenia. Zabezpieczona była cała procedura wyboru sędziów – wyjaśnił polityk.

Według PiS nie ma nowej Rady i do czasu skutecznego jej powołania powinna być przedłużona kadencja starej KRS. Sędzia Łukasz Zawadzki, wskazany do KRS przez Konfederację, trzyma dystans do politycznego sporu o Radę.

– Jakkolwiek by nie badać tego zabezpieczenia, ono było skierowane do Sejmu, a nie do kandydatów, a więc nie do mnie i nie do sędziego Łukasza Piebiaka. Zatem my przyjmujemy, że jesteśmy członkami Krajowej Rady Sądownictwa – wskazał Łukasz Zawadzki.

KRS opiniuje prezydentowi nominacje i awanse sędziów. Szef Kancelarii Prezydenta, Zbigniew Bogucki, zaznaczył, że są wątpliwości co do procedury wyboru nowego składu Rady, ale nie odpowiada wprost, czy Karol Nawrocki będzie uznawał nowy KRS.

– Pan prezydent i powoływał sędziów w oparciu o KRS, która funkcjonowała do tej pory i odmawiał powołań, bo to jest wyłącznie prerogatywa prezydenta, więc to jest jeszcze kwestią analiz – poinformował Zbigniew Bogucki.

Otwarta kwestia to też to, kiedy Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego zwoła pierwsze posiedzenie KRS. Kadencja prof. Małgorzaty Manowskiej kończy się w przyszłym tygodniu. Niewykluczone, że decyzje podejmie już następca wskazany przez prezydenta. Karol Nawrocki będzie wybierał z pięciorga kandydatów: Zbigniewa Kapińskiego, Mariusza Załuckiego, Pawła Czubika, Aleksandra Stępkowskiego i Tomasza Demendeckiego.

TV Trwam News

drukuj