fot. PAP/EPA

Koronawirus nadal się rozprzestrzenia

Epidemia koronawirusa rozprzestrzeniła się już na 25 krajów, w tym na kilka europejskich, między innymi Niemcy, Francję, Finlandię i Włochy. Alarm we Włoszech wybuchł po tym, gdy na północy kraju w kilka dni stwierdzono wiele przypadków zachorowań.

Epidemia koronawirusa wywołuje groźne dla życia zapalenie płuc. Podejrzewa się, że epidemia  rozpoczęła się pod koniec ubiegłym roku na targu w chińskim Wuhan, gdzie sprzedawano między innymi dzikie zwierzęta. W Chinach zakażonych jest blisko 77 700 osób. Zmarło ponad 2 600, a wyzdrowiało ponad 27 tys. Drugim, po Chinach kontynentalnych, ośrodkiem epidemii koronawirusa jest Korea Południowa.

– 893 osoby zostały zakażone koronawirusem, podczas gdy 22 pacjentów wyzdrowiało, a 8 osób zmarło – powiedział wiceminister zdrowia Korei Południowej.

Według południowokoreańskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób daje się zauważyć tendencja spadkowa nowych przypadków zachorowań. Koronawirus coraz szybciej rozprzestrzenia się w Europie, zwłaszcza we Włoszech. Tam z powodu koronawirusa zmarło 7 osób. Wszyscy poważnie chorowali na inne schorzenia. W sumie we Włoszech potwierdzono 229 zakażeń.

Mam nadzieję, że nie stanie się to pandemią – podkreślił szef Departamentu Ochrony Ludności  we Włoszech.

W kraju tym utworzono tzw. czerwone strefy. Zablokowano drogi, zamknięto szkoły, bary i część sklepów.

– Nie ma powodu do paniki i trzeba postępować zgodnie z instrukcjami władz publicznych i zdrowotnych – zaznaczył komisarz UE ds. gospodarki.

We Włoszech na razie nie udało się ustalić źródła zakażenia. Działania podejmują także Stany Zjednoczone. Administracja prezydenta Donalda Trumpa zwróciła się do Kongresu o 2,5 mld dolarów na walkę z koronawirusem. Ponad 1 mld dolarów ma być przeznaczonych na prace nad szczepionką zwalczającą ten patogen. W Polsce nie ma koronawirusa, ale w wojewódzkim szpitalu w Koszalinie przebywa pacjent z podejrzeniem infekcji wywołanej koronawirusem. Do czasu otrzymania wyników badań mężczyzna będzie przebywał w izolatce.

– Na dzień dzisiejszy wirusa w Polsce nie ma, ale na pewno prędzej czy później ten wirus w Polsce się pojawi – wskazał mister zdrowia Łukasz Szumowski.

Minister zdrowia zapewnia, że  nasze służby sanitarno-epidemiologiczne są przygotowane na pojawienie się koronawirusa.

– Wszystkie służby medyczne w Polsce są w gotowości, mamy wdrożone procedury, które do tej pory dotyczyły głównie Polaków wracających z Chin – zaznaczył Łukasz Szumowski.

Te procedury będą też wprowadzane wobec osób przyjeżdżających z północnych Włoch. Resort zdrowia zachęca, aby każdy, kto wrócił z tego regionu, zgłosił się do Państwowej Inspekcji Sanitarnej. Wszystkie osoby wracające z zagranicy otrzymają specjalny SMS – zapowiedział premier Mateusz Morawiecki.

– Przekażemy odpowiedni zasób informacji jak należy się zachowywać, jakie objawy mogą świadczyć, że ten koronawirus wystąpił lub nie i czego należy się wystrzegać –  podkreślił Mateusz Morawiecki.

Na wypadek, gdyby w naszym kraju rozprzestrzenił się koronawirus, są zabezpieczone odpowiednie ilości środków medycznych – poinformował minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Kamiński.

– Istnieje taka instytucja jak Agencja Rezerw Materiałowych, które na godziny kryzysu, na trudne czasy magazynuje ogromne ilości odpowiedniego sprzętu, medykamentów. Wszystkiego, co w trudnych sytuacjach kryzysowych może być masowo użyte na rzecz bezpieczeństwa – podkreślił Mariusz Kamiński.

Coraz bardziej pożądanym produktem medycznym są maseczki ochronne. Ale Ministerstwo Zdrowia podkreśla, że noszenie ich nie jest konieczne. Takie maseczki powinny nosić osoby, u których wykryto koronowirusa lub wirusa grypy. Na stronach resortu zdrowia jest zamieszczona szeroka informacja o koronawirusie i o tym, jak postępować, aby nim się nie zarazić.

TV Trwam News

drukuj