fot. PAP/EPA

Świat walczy z koronawirusem

Epidemia koronawirusa w Chinach może być zasadniczo opanowana pod koniec kwietnia – takie informacje płyną od chińskiego rządu. W sumie na świecie zakażonych koronawirusem jest ponad 82 tys. ludzi.

W chińskim mieście Wuhan, gdzie rozpoczęła się epidemia koronawirusa, zmarło blisko 2800 osób. Czołowy doradca chińskiego rządu ds. epidemii koronawirusa podkreślił jednak, że liczba wykrywanych w tym kraju nowych infekcji spada.

– Przewidywaliśmy, że szczyt powinien nadejść w połowie lutego, blisko końca miesiąca, a potwierdzone przypadki zarażenia koronawirusem naprawdę spadły po 15 lutego. Według naszych prognoz, epidemia może być zasadniczo opanowana pod koniec kwietnia – mówi doradca chińskiego rządu ds. epidemii koronawirusa.

Koronawirus rozprzestrzenił się na blisko 50 krajów. Przypadki śmiertelne odnotowano między innymi w Iranie, Korei Południowej, we Włoszech, w Japonii. W sumie na świecie zakażonych jest ponad 82 tys. ludzi. Włoski minister zdrowia podkreślał, że „z koronawirusa można wyzdrowieć, wskaźnik śmiertelności jest związany w dużej części z innymi sytuacjami chorobowymi u starszych pacjentów”. Pierwsze przypadki zakażenia koronawirusem potwierdziły dziś władze Danii, Estonii i Izraela. Koronoawirus wykryto także w Rumunii.

– Niestety, możemy ogłosić, że po testach na ludziach, którzy mieli kontakt z obywatelem włoskim z Rimini, mamy pierwszy potwierdzony przypadek zakażenia koronawirusem na terytorium Rumunii – podkreśla minister zdrowia Rumunii.

O tym, że nadchodzi epidemia koronawirusa, mówił po spotkaniu z lekarzami szpitala w Paryżu, gdzie na koronawirusa zmarł 60-letni Francuz.Prezydent Francji zapewnia jednak, że nie ma powodu do paniki.

Musimy zachować przejrzystość w zakresie posiadanych przez nas informacji i to właśnie wszyscy starają się zrobić, aby nasi współobywatele wiedzieli i mogli się przygotować bez wywoływania niepotrzebnej paniki – wskazuje Emmanuel Macron.

Lekarze oczekują od prezydenta Francji zdecydowanych działań mających na celu poprawę sytuacji w służbie zdrowia.

– Ryzyko jest znaczne, nie tylko dlatego, że nie wiemy, jak ta epidemia się rozwinie. Część systemu szpitali publicznych jest w złym stanie. Finansowanie, którego potrzebujemy, aby mieć personel do opieki nad łóżkami, jest pilnie potrzebne – mówi neurolog Francois Salachas.

Amerykański prezydent Donald Trump uspokaja z kolei mieszkańców w Stanach Zjednoczonych.

– Ze względu na wszystko, co zrobiliśmy dla narodu amerykańskiego, ryzyko rozprzestrzeniania się koronawirusa pozostaje bardzo niskie, mamy najlepszych ekspertów na świecie – podkreśla Donald Trump.

Administracja prezydenta Trumpa zwróciła się w  poniedziałek do Kongresu o 2,5 mld dolarów na walkę z koronawirusem. Kwota ponad 1 mld dolarów ma być przeznaczona na prace nad szczepionką zwalczającą ten wirus.

TV Trwam News

drukuj