[TYLKO U NAS] A. Macierewicz: Musimy godnie uczcić 10. rocznicę katastrofy smoleńskiej

Musimy godnie uczcić tę rocznicę. Godnie uczcić to przede wszystkim – poza naszą obecnością, wspomnieniem, pamięcią, uczczeniem tych, którzy polegli – przede wszystkim mówienie prawdy i ujawnienie pełnej prawdy na temat tego dramatu. Nie mam wątpliwości, że tak właśnie się stanie – powiedział w czwartkowym felietonie „Głos Polski” na antenie TV Trwam poseł PiS Antoni Macierewicz. Odniósł się w ten sposób do obchodów 10. rocznicy katastrofy smoleńskiej.

Czy dojdzie do wizyty polskiej delegacji z panem premierem na czele w Smoleńsku i Katyniu w kwietniu, kiedy przypadają rocznice ludobójstwa katyńskiego i katastrofy smoleńskiej? W przypadku katastrofy smoleńskiej to bardzo ważna, symboliczna 10. rocznica.

Data ta jest ważna i ma duże znaczenie także w wymiarze społeczno-politycznym, dlatego że wizyta premiera w Smoleńsku w takiej sytuacji miałaby wielki wpływ na przebieg wydarzeń politycznych, także na stosunki polsko-rosyjskie, co podkreślają polskie, ale także zagraniczne media.

„Rzeczpospolita”, która kilka dni temu opublikowała na ten temat artykuł, napisała, że jest to misja życia ministra spraw zagranicznych Jacka Czaputowicza. Podkreśliła także, że w trakcie tych negocjacji Rosjanie stawiali jako warunek takiej wizyty uznania raport Rosji jako stanowisko Polski. Mówiąc krótko, żądali, żebyśmy uznali, że to prezydent i polscy piloci są odpowiedzialni za ten dramat, że był to wypadek spowodowany przez Polaków.

Nie wiem, jak toczą się te negocjacje. Wiem, że ich częścią był raport Rady Europy z października 2018 roku. Przywoływał on raport techniczny i tezy tego raportu mówiące o tym, że doszło do katastrofy na skutek wybuchu w powietrzu i jednoznacznie domagał się od Rosji zwrotu wraku i wszystkich innych elementów tego samolotu, które po dzień dzisiejszy są przez Rosjan przetrzymywane. Mówił także, że Rosjanie postępują w tej sprawie tak, jak postępowali Sowieci w sprawie śledztwa katyńskiego. Był to bardzo mocny głos Rady Europy, zresztą jednobrzmiący. Tam wyłamała się tylko delegacja PO. Wszyscy inni posłowie jednoznacznie głosowali za tym raportem.

Dzisiaj jesteśmy w takiej sytuacji, że spekulacje na temat możliwości obecności w Rosji polskiej delegacji istnieją, zwłaszcza że opublikowano informacje, że strona rosyjska wyraża na to zgodę. Niestety nie wiemy, kto z tej strony rosyjskiej to robi, bo okazuje się, że był to anonimowy urzędnik rosyjskiego MSZ. Trochę przypomina to działania z 2010 roku, gdy przygotowywano wizytę prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Również mówiono raz „tak”, raz „nie”. Nikt nie chciał wziąć za to pełnej odpowiedzialności. Zakończyło się to wszystko dramatem.

Nie mówię tego, żeby sugerować, że coś takiego nam grozi. Mówię o tym, żeby pokazać, że jest to pełne niedopowiedzeń, niejasności, dwuznaczności.

W tej sytuacji musimy powiedzieć tak: musimy godnie uczcić tę rocznicę. Godnie uczcić to przede wszystkim – poza naszą obecnością, wspomnieniem, pamięcią, uczczeniem tych, którzy polegli – przede wszystkim mówienie prawdy i ujawnienie pełnej prawdy na temat tego dramatu. Nie mam wątpliwości, że tak właśnie się stanie.

radiomaryja.pl

drukuj