Min. P. Mucha: Spotkanie prezydenta z większością parlamentarną to normalna formuła

Nie jest rzeczą nadzwyczajną, że prezydent rozmawia z większością parlamentarną, to formuła normalna, właściwa dla demokracji – powiedział zastępca szefa Kancelarii Prezydenta Paweł Mucha odnosząc się do udziału prezydenta Andrzeja Dudy w wyjazdowym spotkaniu klubu parlamentarnego PiS.

W poniedziałek wieczorem w podwarszawskiej Jachrance odbyło się wyjazdowe posiedzenie klub parlamentarnego PiS z udziałem m.in. prezydenta Dudy, premiera Mateusza Morawieckiego oraz lidera PiS Jarosława Kaczyńskiego.

Paweł Mucha był pytany w TVN24, czy „udział prezydenta w wyjazdowych obradach klubu parlamentarnego, to jest nowy obyczaj, nowy standard tej prezydentury”.

„To jest tak, że prezydent utrzymuje kontakt z klubami parlamentarnymi” – odpowiedział Mucha.

Dopytywany, czy pamięta, aby prezydent Duda uczestniczył w obradach jakiegokolwiek innego klubu parlamentarnego, Mucha powiedział, że nie pamięta, „żeby było zaproszenie ze strony jakiegokolwiek innego klubu”.

„Natomiast pamiętam zaproszenia pana prezydenta dla przedstawicieli wszystkich frakcji parlamentarnych, i takie spotkania bardzo często miały miejsce w bardzo różnych formatach, a także w takim formacie, że pan prezydent zapraszał przedstawicieli na przykład Platformy Obywatelskiej, ci potwierdzali, a potem nie przychodzili, czy wycofywali swój udział. Więc nie jest rzeczą nadzwyczajną, że prezydent rozmawia z większością też parlamentarną, i to jest formuła oczywiście absolutnie normalna, właściwa dla demokracji. Żadnej nadzwyczajnej historii w tym nie widzę” – przekonywał.

Po przypomnieniu, że pięć lat temu Andrzej Duda postawił przed ówczesnym prezydentem Bronisławem Komorowskim chorągiewkę Platformy Obywatelskiej i mówił, że to jest „partyjna prezydentura”, Mucha odparł: „Proszę zwrócić uwagę, ile było wet prezydenta Komorowskiego wobec Platformy Obywatelskiej i proszę zwrócić uwagę na działania pana prezydenta Andrzeja Dudy”.

Dopytywany, ile było wet prezydenta Dudy do ustaw zaproponowanych przez PiS, prezydencki minister powiedział, że według jego pamięci wet Komorowskiego było łącznie cztery, a wet Dudy – jak mówił – „w kluczowych, niezwykle istotnych sprawach, łącznie było dziewięć”.

„Nie znajdzie pan takiego prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, który wobec swojego obozu politycznego, podejmując bardzo trudne decyzje, wykazywałby się też tego rodzaju odpowiedzialnością” – ocenił.

Paweł Mucha wspomniał przy tym na takie obszary, jak m.in. ordynacja wyborcza, samodzielność jednostek samorządu terytorialnego, czy reforma sądownictwa i przekonywał, że prezydent Duda, „gdy ma inny pogląd, to potrafi go uzasadnić i bardzo wyraźnie się w tych sprawach wypowiadał”.

„Ogromną wartością tej prezydentury jest współpraca z większością parlamentarną, i Polacy to widzą, i dzisiaj drużyna Andrzeja Dudy, to są miliony Polaków, którzy popierają tę prezydenturę” – stwierdził wiceszef KPRP.

Pytany, czy prezydent czuje się „silnie i uczuciowo związany z Prawem i Sprawiedliwością, czy wręcz przeciwnie odcina się od swojego zaplecza politycznego i parlamentarnego”, Mucha odparł, że „prezydent cieszy się poparciem większości parlamentarnej, natomiast wyborcy pana prezydenta Andrzeja Dudy, to jest oczywiście szersza grupa, niż tylko elektorat Prawa i Sprawiedliwości”.

Minister zaznaczył, że prezydent „wtedy, kiedy trzeba było podjąć decyzję, nawet wobec własnego obozu politycznego trudną, a on uważał, że dla dobra Rzeczypospolitej takie rozstrzygnięcie jest uzasadnione, takie decyzje podejmował”.

Podsumowując prezydenturę Dudy, Paweł Mucha ocenił: „Przecież wiemy, że Zjednoczona Prawica to jest ten sukces, który w ogóle mógł mieć miejsce dlatego, że Andrzej Duda wygrał wybory. Ale prezydent nie boi się odpowiedzialnych decyzji wtedy, kiedy nawet jego obóz polityczny po latach przyznaje mu rację”.

PAP

drukuj