Korea Północna zapowiada zwiększenie swoich możliwości odstraszania nuklearnego
Przywódca Korei Północnej, Kim Dzong Un, nadzorował testy „najnowocześniejszych” rakiet hipersonicznych zdolnych przenosić głowice jądrowe – poinformowała agencja Reutera, powołując się na północnokoreańskie media. Kim, nawiązując do ostatnich ataków USA na Wenezuelę, uzasadnił konieczność przyspieszenia zbrojeń atomowych „kryzysem geopolitycznym”.
„Ostatnio dokonano ważnych osiągnięć w zakresie praktycznego przygotowania naszych sił nuklearnych do rzeczywistej wojny” – zacytowała słowa Kima oficjalna agencja KCNA, relacjonując niedzielne testy pocisków hipersonicznych.
„To bardzo ważna strategia, aby utrzymać lub rozszerzyć silne i niezawodne odstraszanie nuklearne” – oświadczył przywódca Korei Północnej.
Podkreślił, że przyspieszenie zbrojeń wymuszają „niedawny kryzys geopolityczny i różne okoliczności międzynarodowe”. Choć nie sprecyzował źródła zagrożenia, analitycy w Seulu wskazują na weekendowe uderzenia USA na Wenezuelę. Władze w Pjongjangu od dawna obawiają się tzw. uderzenia dekapitacyjnego, dlatego usiłują zademonstrować, że – w przeciwieństwie do Caracas – posiadają skuteczny potencjał atomowy.
Niedzielna próba była pierwszym testem rakietowym w 2026 roku. Przeprowadzono ją zaledwie kilka godzin przed wylotem prezydenta Korei Południowej, Li Dze Miunga, do Pekinu. Południowokoreański lider zamierza wykorzystać wizytę w Chinach, by wpłynąć na Północ i poprawę relacji na Półwyspie Koreańskim.
Broń hipersoniczna porusza się z prędkością co najmniej pięciokrotnie przekraczającą prędkość dźwięku i może manewrować w locie, co znacznie utrudnia jej śledzenie i przechwycenie. W ostatnich latach technologia ta była używana bojowo m.in. na Ukrainie przez Rosję, z którą Pjongjang zacieśnił współpracę.
PAP



