fot. PAP/EPA

Konflikt między Izraelem a Iranem nie ustaje

Na Bliskim Wschodzie wciąż niebezpiecznie. Izrael oraz Iran atakują się wzajemnie mimo kończących się zapasów rakiet. Cały świat czeka, czy z pomocą dla rządu Benjamina Netanjahu przyjdzie Donald Trump i armia Stanów Zjednoczonych.

Kolejna noc na Bliskim Wschodzie to kolejna wymiana ognia. Iran wystrzelił w stronę Izraela 25 pocisków. Izrael odpowiedział atakiem na Teheran.

Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej przekazała, że w Iranie trafiono w dwa zakłady produkujące części do wirówek uranu. Ataki na cele nuklearne potwierdził rzecznik armii Izraela.

– Reżim irański spędził lata, zbliżając się do broni nuklearnej, wydał miliardy na budowę pocisków balistycznych. Nasza misja jest jasna – usunąć zagrożenie u źródła – poinformował rzecznik izraelskiej armii, Effie Defrin.

Iran twierdzi z kolei, że w pobliżu Teheranu zestrzelono izraelski myśliwiec F-35. Według organizacji humanitarnych w Iranie zginęło dotąd prawie 600 osób, a rannych jest ponad 1300. Prezydent Turcji, Recep Tayyip Erdogan, nie gryzie się w język, mówiąc o izraelskim rządzie.

Netanjahu swoją ludobójczą polityką prześcignął już Hitlera – stwierdził turecki przywódca.

Rosyjskie MSZ ostrzega Amerykanów przed wsparciem wojskowym dla Izraela. Administracja Donalda Trumpa nie podjęła dotąd takiej decyzji, ale prezydent USA niczego nie wyklucza.

– Mogę to zrobić. Mogę tego nie zrobić. Nikt nie wie, co zamierzam zrobić. Mogę wam powiedzieć, że Iran ma mnóstwo problemów i chce negocjować – zaznaczył prezydent Stanów Zjednoczonych.

Donald Trump wezwał Teheran do bezwarunkowej kapitulacji. „Nie zaakceptujemy takiego żądania” – odpowiedział ajatollah Ali Chamenei, najwyższy duchowo-polityczny przywódca Iranu.

– Inteligentni ludzie, którzy znają Iran, naród irański i jego historię, nigdy nie będą mówić do tego narodu językiem gróźb, ponieważ naród irański się nie podda. Amerykanie powinni wiedzieć, że każda interwencja militarna USA niewątpliwie będzie wiązała się z nieodwracalnymi szkodami – podkreślił ajatollah.

Amerykańska gazeta „The Wall Street Journal” informuje, że Izraelowi kończą się pociski do zwalczania irańskich rakiet. Izrael twierdzi z kolei, że to Iran traci zdolności do obrony swojego nieba. Trudno spodziewać się wygaszenia tego konfliktu, bo cele Izraela są co raz dalej idące – zwrócił uwagę dr Bogdan Pliszka, politolog z Polskiego Towarzystwa Geopolitycznego.

Celem Izraela jest zmiana reżimu w Iranie. To jest wyjątkowo bezczelna deklaracja, bo to oznacza, że Izrael chce dyktować, kto ma rządzić w Iranie – ocenił ekspert.

O pokój na Bliskim Wschodzie apeluje Ojciec Święty Leon XIV.

Nie możemy przyzwyczajać się do wojny. Wręcz przeciwnie, musimy odrzucić jako pokusę fascynację potężnym i zaawansowanym uzbrojeniem – mówił Papież.

Tymczasem do ojczyzny wróciła pierwsza grupa Polaków ewakuowanych z Izraela. W pierwszym samolocie było 160 osób. W czwartek do kraju przyleci druga maszyna. Na pokładzie będzie 65 Polaków.

TV Trwam News

drukuj