fot. PAP/Leszek Szymański

Końcowe etapy pracy nad raportem w sprawie reparacji wojennych 

Prace nad raportem w sprawie odszkodowań za straty poniesione podczas II wojny światowej przez Polskę są na ukończeniu. Ostateczna suma nie jest jeszcze znana, gdyż oszacowanie strat jest trudne. Choć Niemcy przyznają się do odpowiedzialności moralnej za skutki wojny, to o rekompensatach dla Polski ciągle nie chcą rozmawiać.

Kilka dni przed obchodami 80 rocznicy II wojny światowej premier Mateusz Morawiecki w wywiadzie dla niemieckiego koncernu medialnego Funke jasno powiedział, że Polska nie otrzymała od Niemiec odpowiedniej rekompensaty za okrucieństwa II wojny światowej, mimo że straciła ponad 6 mionów obywateli. Nazwał niesprawiedliwością fakt, że inne kraje takie rekompensaty otrzymały.

Tu nie chodzi tylko o wymiar moralny – mówił szef kancelarii premiera minister Michał Dworczyk.

– Te rozliczenia – nie tylko chodzi o wymiar moralny między Polską a Niemcami – nie są zamknięte. Mimo upływu tak wielu lat od początku i zakończenia II wojny, cały czas jest to rozdział w pewnych kwestiach niezamknięty – powiedział minister Michał Dworczyk.

Prace nad raportem końcowym w sprawie rekompensat są finalizowane i za kilka miesięcy dokument zostanie upubliczniony. Trudno jest jednak podać jednoznaczną kwotę odszkodowań gdyż poruszamy się w sferze szacunków – poinformował poseł Arkadiusz Mularczyk, który kieruje parlamentarnym zespołem przygotowującym raport.

– Ile ludzi tak dokładnie zginęło, to są szacunki. Dotyczą one także problematyki zniszczeń materialnych, domostw w miastach i na wsiach. Szacunki dotyczą utraconego potencjału gospodarczego ekonomicznego, pracy przymusowej. To, co zaprezentujemy, to są tylko szacunki i raczej zaniżaliśmy niż zawyżaliśmy – podkreślił polityk.

Raport musi się bowiem opierać na dokumentach. Wielu ekspertów mówi o ponad 885 mld dol. Niemcy nie kwestionują swojej odpowiedzialności za wywołanie wojny i jej skutki. Mówił o tym podczas obchodów 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej prezydent Niemiec Frank Walter Steinmeier

– Chylę czoła przed ofiarami ataku na Wieluń, chylę czoła przed polskimi ofiarami niemieckiej tyranii i proszę o przebaczenie – akcentował na obchodach wybuchu II wojny światowej prezydent Niemiec.

Prezydent Niemiec mówił także o budowaniu zjednoczonej Europy. Trudno budować solidarną Europę, jeśli krzywdy nie znalazły swego zadośćuczynienia – zauważył dr Leszek Pietrzak, politolog.

– Nie usłyszeliśmy ani jednego słowa o zadośćuczynieniu dla Polski ze strony Niemiec za winy i krzywdy, jakich doznaliśmy w czasie wojny – oznajmił dr Leszek Pietrzak.

1 września podczas uroczystości na Westerplatte premier Mateusz Morawiecki przypomniał, jak olbrzymich zniszczeń gospodarczych doświadczyliśmy podczas niemieckiej okupacji. Straty materialne i osobowe spowodowały zahamowanie rozwoju Polski na następne dziesięciolecia.

– Dlatego o tamtych stratach trzeba mówić, trzeba pamiętać, trzeba domagać się prawdy, trzeba domagać się zadośćuczynienia – stwierdził premier Mateusz Morawiecki.

W jakiej formie domagać się odszkodowań? Nie ma możliwości złożenia pozwu przeciwko innemu państwu, aby zasądzić reparacje.

– Te kwestie są załatwiane na drodze politycznej, dogadywania się, przymuszania politycznego, moralnego, medialnego oraz tworzenia pewnej atmosfery. W ten sposób stawia się drugą stronę pod ścianą, nie może się już z tego wycofać – mówił prof. Jakub Stelina z Uniwersytetu Gdańskiego.

Niemcy kwestionują możliwość wypłacenia odszkodowań Polsce. Chcą za to rozmawiać o reparacjach z Grecją, która już skierowała do Berlina żądanie wypłaty 292 mld dolarów.

TV Trwam News

drukuj