fot. PAP/Adam Warżawa

„Przypominamy o celach klimatycznych UE”. Rząd Niemiec krytycznie o odkryciu nowego złoża ropy i gazu w Polsce

Wydobycie ropy i gazu to biznes, którego czas się kończy – stwierdził dziś rzecznik niemieckiego ministerstwa środowiska w kontekście odkrycia złóż ropy naftowej na polskich wodach przy wyspie Wolin. Christopher Stolzenberg przypomniał, że UE do 2050 r. zamierza osiągnąć neutralność klimatyczną.

Central European Petroleum (CEP) poinformowało w poniedziałek o dokonaniu dużego odkrycia ropy naftowej otworem wiertniczym Wolin East 1 (WE1), wykonanym na Morzu Bałtyckim, około 6 km od Świnoujścia. W ocenie prezesa CEP Rolfa Skaara złoże ropy naftowej i gazu ziemnego Wolin East stanowi największe konwencjonalne złoże węglowodorów odkryte dotychczas w Polsce i jedne z największych konwencjonalnych złóż ropy naftowej odkrytych w Europie w ostatniej dekadzie.

Przedstawiciele niemieckiego rządu sugerują, że wydobycie surowców w Polsce najprawdopodobniej nie ruszy.

„Zakładamy, że w dalszym postępowaniu na pewno dojdzie do oceny wpływu na środowisko prawdopodobnie o charakterze transgranicznym. Istnieją odpowiednie procedury, by podjąć właściwe decyzje. Z perspektywy ochrony klimatu można powiedzieć, że zużycie ropy i gazu w Europie zależy od ram klimatycznych UE, a nie podaży. Dążymy do neutralności klimatycznej i ambitnych celów. Oznacza to, ze inwestorzy w paliwa kopalne muszą wiedzieć, że wydobycie ropy i gazu to biznes, którego czas się kończy (…). Podobno wydobycie ma się odbywać na wodach przybrzeżnych. Byłoby to więc w gestii kraju związkowego Meklemburgia-Pomorze Przednie. Rozmawiamy z Polską na różnych szczeblach, by szybko uzyskać informacje i ocenić sytuację” – oznajmił Christopher Stolzenberg, rzecznik niemieckiego ministerstwa środowiska.

W sprawie polskiego złoża wypowiedział się także minister klimatu, rolnictwa i ochrony środowiska Meklemburgii-Pomorza Przedniego, Till Backhaus.

„Nasza przyszłość to nie ropa naftowa z Morza Bałtyckiego, ale energia ze słońca, wiatru i biomasy” – mówił.

 

radiomaryja.pl/PAP

drukuj