fot. PAP/Jacek Turczyk

Komisja śledcza ds. Amber Gold przesłuchuje byłych prezesów ULC

Podczas kolejnych przesłuchań w sprawie afery Amber Gold, przed komisją śledczą staje dziś dwóch byłych prezesów Urzędu Lotnictwa Cywilnego. O godzinie 11.00 rozpoczął zeznawanie Grzegorz Kruszyński, z kolei po południu Tomasz Kądziołka.

Spółka Amber Gold w 2011 roku przejęła większość udziałów w liniach lotniczych Jet Air oraz w liniach Yes Airways. Tak powstało OLT Express, które swoją działalność rozpoczęło pierwszego kwietnia 2012 roku. Pod koniec lipca zawieszono wszystkie rejsy przewoźnika, po czym spółka Amber Gold wycofała się z inwestycji. Linie OLT Express ogłosiły upadłość. Wkrótce to samo zrobiła spółka Amber Gold, oszukując blisko dziewiętnaście tysięcy osób.

Z materiału zebranego do tej pory wynika m.in., że od 15 grudnia 2011 r. do 30 sierpnia 2012 r. na rzecz OLT Express przelano z kont Amber Gold 5 mln 800 tys. dolarów i 43 mln 600 tys. zł. Obowiązkiem Urzędu Lotnictwa Cywilnego, jak się okazuje, był nadzór finansowy nad przewoźnikami lotniczymi.

Katarzyna Mętrak-Wacięga, była naczelnik wydziału Strategii i Analiz Finansowo-Ekonomicznych w Departamencie Rynku Transportu Lotniczego ULC, podczas wczorajszego przesłuchania zeznała, że Urząd sprawował swoje obowiązki właściwie.

–  Nadzór ten odbywał się przede wszystkim w oparciu o dokumenty, jakie pozyskiwaliśmy od nadzorowanych podmiotów. Co do zasady taki nadzór miał miejsce w okresach rocznych na podstawie sprawozdań finansowych, które były dostarczane. W momencie gdy sytuacja finansowa jakiegoś podmiotu budziła wątpliwości, był on proszony o dodatkowe dokumenty – wyjaśniała Katarzyna Metrak-Wacięga z Urzędu Lotnictwa Cywilnego.

Do uzyskania koncesji przez spółkę potrzebny jest dokument o dobrej reputacji, potwierdzony przez członków zarządów. Poseł PiS Marek Suski zarzucił świadkowi, że Urząd Lotnictwa Cywilnego wydał koncesję firmie Jet Air, pomimo karalności prezesa jej zarządu.

– Wiedzieliście o tym, że jest to osoba skazana, chociaż nie dostarczył dokumentu z rejestru skazanych. Czekaliście na to, aż zostanie dokonana zmiana w KRS i przez wiele miesięcy tej firmie pozwolono funkcjonować – mówił Marek Suski, poseł PiS.

Katarzyna Mętrak-Wacięga zapewniła, że firma dostarczała wymagane dokumenty. Sprawozdania finansowe nie były jednak podpisane przez osobę uprawnioną do reprezentacji spółki. Ze względu na brak wiarygodnych danych finansowych, zatwierdzonych przez rewidenta, pracownicy nie mogli zweryfikować planów gospodarczych przewoźników.

W czasie przesłuchań poruszona została również sprawa byłego ministra transportu, Sławomira Nowaka. Według najnowszego harmonogramu, jego przesłuchanie ma się odbyć 23 maja.

TV Trwam News/RIRM

drukuj