fot. PAP/Tomasz Gzell

Kolejni świadkowie przed komisją śledczą ds. VAT

Kolejni świadkowie stanęli przed sejmową komisją wyjaśniają tzw. aferę VAT. Chodzi o szefa Departamentu Budżetu i Finansów NIK Stanisława Jarosza oraz doradcę podatkowego Wiesława Pomorskiego, który został wezwany na wniosek posła PO.

Przesłuchanie pierwszego świadka, Stanisława Jarosza, trwało 3,5 godz. Szef Departamentu Budżetu i Finansów Najwyższej Izby Kontroli wskazał, że nie jest w stanie oszacować wielkości luki VAT z okresu 2007-2015, ale – jak wskazał – są to straty ogromne.

NIK już w 2009 roku wskazywał na konkretne problemy, np. niewykreślanie z ewidencji czynnych podatników podmiotów, które dopuszczały się przestępstw podatkowych. Według świadka, urzędy skarbowe w tym zakresie były zupełnie nieporadne, brakowało też przepływu informacji.

Pojawia się duży znak zapytania dot. kompetencji i woli działania ze strony władz centralnych – zauważa, komentując te zeznania, członek komisji poseł Wojciech Murdzek.

Na ile było i w kim determinacji, żeby już z tym problemem po takim opóźnieniu czasowym zmierzyć się w poważny sposób. Jak wiemy, skutków nie było. Czyli raczej teza o ruchach pozorowanych jest bardziej prawdopodobna. Ja bym to określił jako brak odpowiedzialności, bo ta odpowiedzialność jest za różne narzędzia, które były albo z opóźnieniem stosowane, albo nie były stosowane, albo nie w takim wymiarze – mówi Wojciech Murdzek.

Drugi świadek to Wiesław Pomorski, doradca podatkowy z Płocka. Jego nazwisko pojawiło się w zeznaniach byłej wiceminister finansów Elżbiety Chojny-Duch. Stwierdziła ona, że konsultowała z doradcą projekt zmian, przewidujących zniesienie 30-procentowej sankcji VAT.

Szef komisji poseł Marcin Horała potwierdził, że na 16 lipca komisja wezwie ponownie byłego premiera Donalda Tuska. Po raz pierwszy Tusk zeznawał pod koniec czerwca, jednak wtedy nie wszyscy posłowie zdążyli zadać swoje pytania.

Zuzanna Dąbrowska/RIRM

drukuj