fot. PAP

Kolejne ofiary na Ukrainie

3 żołnierzy zginęło, a 27 jest rannych – to rezultat ostatnich walk na wschodzie Ukrainy. Zamieszki nie ustają mimo wielu prób zaniechania konfliktu. W miniony weekend z rąk rosyjskich separatystów przejęto 2/3 obwodów: donieckiego i ługańskiego. Państwa UE rozszerzyły sankcje dla separatystów.

Prorosyjscy separatyści nadal prowokują i zabijają ludzi. Zapowiedzieli, że będą kontynuować opór wobec sił ukraińskich. W ostatnich dniach ukraińskie siły rządowe odbiły z rąk uzbrojonych bojówek szereg miast. Wciąż opór stawia tzw. Doniecka Republika Ludowa, a jeden z jej liderów zapowiada dalsze walki.

Nie myślimy o zjednoczeniu Ukrainy. Myślimy, że zjednoczenie Ukrainy nie jest możliwe, dlatego jesteśmy gotowi do kontynuowania walk tutaj, w Doniecku. Zdolność obrony miasta rośnie każdego dnia. Setki walczących dołącza do nas każdego dniapowiedział Pavel Gubarjew.

Nie wiadomo, czy wojsko wejdzie do Doniecka. Duża grupa czołgów i pojazdów opancerzonych armii ukraińskiej zajęła pozycje w odległości 23 km od miasta. Władze mają na razie pod kontrolują 2/3 obwodów donieckiego i ługańskiego, dlatego odbicie samego Doniecka mogłoby przynieść znaczący przełom. Siły rządowe starają się przywrócić na odzyskanych terenach spokój, by mieszkańcy mogli prowadzić normalne życie. Może to jednak zająć dużo czasu.

Sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy Andrij Parubij ostrzega przed –  jak to stwierdził –  propagandą Władimira Putina, który liczy na poprawę stosunków z Unią Europejską.

Wczoraj odbyło się spotkanie dyplomatyczne UE w Brukseli, podczas którego zadecydowano o wprowadzeniu kolejnych sankcji. Obejmą one 11 nowych osób, głównie to Rosjanie.

TV Trwam News

drukuj