fot. PAP/Adam Warżawa

KOD ponownie protestuje, tym razem przeciwko reformie sądownictwa

Tak zwany Komitet Obrony Demokracji w dziesięciu miastach w Polsce zorganizował protesty przeciwko reformie sądownictwa. Frekwencja okazała się dużo niższa niż wcześniej zapowiadali organizatorzy manifestacji.

Protesty KOD-u popiera opozycja, która ostro krytykuje proponowane zmiany.

– Te różne rozwiązania sprowadzają się do kontrolowania sędziów przez polityków i wprost upolityczniania wymiaru sprawiedliwości, a są to wzorce komunistyczne – podkreśla Jarosław Kalinowski z PSL-u.

– Mam nadzieje, że to nie będzie tak jak z wycinką drzew. Że sędziowie nie dadzą się wyciąć. Ci sędziowie, którzy mają kręgosłupy nie będą dyspozycyjni – akcentował Andrzej Halicki z Platformy Obywatelskiej.

Politycy opozycji przyznają, że reforma jest potrzebna.

– Wszyscy jesteśmy za reformą wymiaru sprawiedliwości, ale nie w drodze jego podporządkowania ministrowi sprawiedliwości – mówiła wicemarszałek Sejmu, Barbara Dolniak z Nowoczesnej.

To jednak tylko deklaracje. Opozycja totalna tylko mówi, a nic nie robi – wskazuje Grzegorz Długi z Kukiz 15.

– Problemem tej tzw. opozycji totalnej jest to, że ona protestuje dla samego faktu protestowania, a nie widać żadnej próby wskazywania rozwiązań z jej strony – podkreśla poseł Kukiz 15”

Wicemarszałek Senatu Adam Bielan przypomina, że przez osiem lat koalicja PO-PSL zrobiła niewiele, aby zlikwidować patologie w sądach.

– Polacy oczekują tej reformy. Jeżeli PO uważała, że można to zrobić inaczej, lepiej, to miała osiem lat na przeprowadzenie reformy w taki sposób w jaki to uważała za stosowne – akcentuje senator Adam Bielan.

Ulica nie jest miejscem do dyskusji nad zmianami w sądach – podkreśla prezydencki minister Paweł Mucha, komentując dzisiejsze protesty KOD-u.

– My o potrzebie reformy wymiaru sprawiedliwości i jej zakresie powinniśmy rozmawiać w sposób wyważony, spokojny. Powinniśmy rozmawiać w polskim parlamencie i w gronach eksperckich, a nie koniecznie tutaj określeni liderzy KOD-u jeszcze z problemami prawo – alimentacyjnymi powinni być kreatorami jakieś opinii – wskazuje prezydencki minister.

TV Trwam News/RIRM

drukuj